Dlaczego rachunki za prąd i gaz były rekordowe w styczniu 2026 roku?
W styczniu 2026 roku Polaków zaskoczyły rekordowo wysokie rachunki za prąd i gaz. Ich gwałtowny wzrost był efektem niezwykłego splotu okoliczności, które nagle zwiększyły koszty energii w całym kraju. Głównym powodem była fala intensywnych mrozów obejmująca wszystkie regiony, co wymusiło na mieszkańcach i przedsiębiorcach maksymalne zwiększenie ogrzewania.
Wydatki poszybowały w górę przede wszystkim przez bezprecedensowe zużycie energii elektrycznej, które osiągnęło 17,5 TWh – to najwyższy wynik w historii. W przypadku gazu odnotowano 2,88 miliarda metrów sześciennych, czyli o ponad jedną czwartą więcej niż rok wcześniej. Te dane pokazują, jak długo trwały siarczyste mrozy i jak ogromna była potrzeba ogrzewania.
Srogie warunki pogodowe zmusiły wszystkich odbiorców do znacznego zwiększenia poboru energii. Dynamicznie rosnący popyt spowodował również eksplozję cen na giełdzie, zwłaszcza na rynku spot, gdzie ceny osiągnęły historyczne maksima.
Łączna kwota zapłacona za prąd i gaz w styczniu 2026 roku przekroczyła 17 miliardów złotych, bijąc wcześniejsze rekordy. Wysokie wydatki wynikały zarówno z większego zużycia mediów, jak i wzrostu cen jednostkowych energii elektrycznej oraz gazu ziemnego.
Rosnące rachunki dotknęły wszystkich odbiorców – rodziny, firmy, zwłaszcza dużych odbiorców oraz użytkowników ogrzewania elektrycznego. Zimny styczeń 2026 roku pokazał, jak bardzo sektor energetyczny jest podatny na nagłe i ekstremalne zjawiska pogodowe. W obliczu zmian klimatycznych takie wyzwania mogą się pojawiać coraz częściej.
Jakie były główne czynniki wpływające na rekordowe wartości rachunków za energię?
Styczniowe mrozy 2026 roku spowodowały niespotykany wzrost zapotrzebowania na energię, gdy temperatury przez wiele dni utrzymywały się głęboko poniżej średniej. Systemy grzewcze pracowały niemal bez przerwy, wykorzystując pełnię swoich możliwości.
Na Towarowej Giełdzie Energii odnotowano wzrost cen energii elektrycznej o ponad 113 zł za MWh w porównaniu z poprzednim rokiem, co bezpośrednio wpłynęło na wzrost kosztów dla konsumentów.
Choć ceny gazu na rynku dnia następnego były niższe niż rok wcześniej, to wyjątkowo wysokie zużycie znacząco podniosło łączne wydatki na gaz.
Łączne koszty zakupu energii i gazu wyniosły rekordowe 17,2 miliarda złotych, z czego:
- około 11,6 miliarda złotych pochłonęła energia elektryczna,
- 5,6 miliarda złotych kosztował gaz.
Wzrost cen na rynku spot pogłębił trudną sytuację: ograniczona produkcja i rosnący popyt spowodowały gwałtowny wzrost stawek.
Słabsza produkcja krajowa zmusiła firmy do kosztownego importu energii, a sieć przesyłowa gazu znalazła się pod ogromnym obciążeniem. Zarządzający siecią Gaz-System działał na granicy możliwości, co podniosło koszty dystrybucji.
Podwyżki objęły także gospodarstwa korzystające z tradycyjnego ogrzewania paliwami stałymi, ponieważ wzrost zainteresowania tymi źródłami spowodował skok cen paliw stałych.
Zapotrzebowanie na moc w godzinach szczytu przerosło szacunki operatorów, co zmusiło do uruchomienia drogich elektrowni rezerwowych. Koszty ich pracy finalnie wpłynęły na wyższe rachunki odbiorców.
Jakie konsekwencje przyniosły rekordowe rachunki za prąd właścicielom pomp ciepła?
Na początku 2026 roku właściciele pomp ciepła zostali zaskoczeni gwałtownym skokiem rachunków za prąd. Wydatki na energię elektryczną wzrosły średnio aż o 215% względem poprzedniego stycznia, co znacznie przewyższało podwyżki dotykające użytkowników innych źródeł ciepła.
Nowe rachunki osiągały kwoty sięgające 1860 zł, podczas gdy jeszcze rok wcześniej wynosiły około 590 zł. Tak duża różnica miała swoje źródło przede wszystkim w:
- wyjątkowo surowej zimie, która wymusiła rekordowe zużycie energii,
- podwyżkach cen na rynku hurtowym energii elektrycznej,
- ogólnym wzroście kosztów związanych z eksploatacją pomp ciepła.
Sytuacja finansowa wielu rodzin znacząco się pogorszyła. Ponad jedna trzecia właścicieli pomp ciepła była zmuszona do wykorzystania zgromadzonych oszczędności, a 17% zdecydowało się na dodatkowe zobowiązania, aby poradzić sobie z opłatami. Około 7% miało trudność z terminowym regulowaniem rachunków, co prowadziło do konfliktów z firmami energetycznymi.
Wysokie koszty wymusiły także zmiany codziennych przyzwyczajeń. Chcąc ograniczyć wydatki, aż 63% użytkowników obniżyło temperaturę w swoich domach o kilka stopni, nawet mimo trwających mrozów. Niestety, zmniejszenie komfortu cieplnego odbiło się na zdrowiu mieszkańców, szczególnie starszych osób oraz dzieci.
Znaczny wzrost rachunków odbił się także na nastrojach społecznych. Według badań Instytutu Badań Energetycznych:
- niemal trzy czwarte użytkowników zaczęło kwestionować ekonomiczność pomp ciepła,
- liczba nowych instalacji spadła aż o 34% w lutym 2026 roku.
W reakcji na kryzys powstało kilkanaście stowarzyszeń zrzeszających osoby dotknięte problemem. Organizacje te rozpoczęły intensywne działania na rzecz wprowadzenia dedykowanych taryf dla gospodarstw korzystających z elektrycznych systemów grzewczych. Dzięki temu rząd powołał zespół międzyresortowy, który ma opracować specjalne mechanizmy wsparcia dla najbardziej zagrożonych odbiorców.
Banki zareagowały na trudną sytuację, oferując kredyty pomagające spłacić zawyżone rachunki. Z takiego rozwiązania skorzystało już ponad 45 tysięcy rodzin.
Zaskakujący wzrost wydatków przełożył się na rosnące zainteresowanie alternatywnymi źródłami ciepła. Sprzedaż przenośnych grzejników zwiększyła się o 180%, a kominków na drewno o 135%. Wielu właścicieli zdecydowało się zainwestować w różne dodatkowe sposoby ogrzewania, traktując je jako formę zabezpieczenia na kolejne zimy.
Jednocześnie coraz więcej osób sięgnęło po rozwiązania, które dają większą niezależność od dostawców prądu. W pierwszych trzech miesiącach 2026 roku zainteresowanie fotowoltaiką z magazynami energii wzrosło aż o 78%, szczególnie wśród tych, którzy obawiali się przyszłych wzrostów cen energii.






