Narodowy Bank Polski podjął decyzję o zwiększeniu udziału złota w rezerwach walutowych do poziomu 30 procent. Kierunek ten, zatwierdzony przez zarząd NBP we wrześniu 2025 roku, należy do najbardziej odważnych rozwiązań na świecie. Obecnie złoto stanowi już ponad 28 procent zasobów, a bank centralny konsekwentnie realizuje postawiony sobie cel.
Kluczową motywacją stojącą za rozbudową rezerw złota jest wzmocnienie bezpieczeństwa finansowego państwa. Ten kruszec stanowi wyjątkową formę ochrony walutowej – w odróżnieniu od innych aktywów nie reprezentuje zobowiązań żadnego kraju czy instytucji. W okresach niepewności gospodarczej oraz napięć geopolitycznych złoto zazwyczaj utrzymuje swoją wartość, a w wielu przypadkach wręcz zyskuje na popularności wśród inwestorów.
Nie bez znaczenia pozostaje wpływ rezerw złota na stabilność finansową Polski. Duże zasoby tego kruszcu wzmacniają wiarygodność kraju na rynkach międzynarodowych oraz stanowią solidne wsparcie dla prowadzonej polityki pieniężnej. Obserwując działania banku centralnego, inwestorzy oraz agencje ratingowe oceniają Polskę bardziej przychylnie, co często przekłada się na niższe koszty obsługi zadłużenia publicznego.
NBP przywiązuje także dużą wagę do kwestii płynności złota zdeponowanego w skarbcach. Na międzynarodowych rynkach metal szlachetny można szybko wymienić na obce waluty w przypadku nagłych sytuacji. Dzięki tej właściwości złoto pozostaje niezwykle wartościowym składnikiem rezerw, pozwalając na elastyczne reagowanie w obliczu zawirowań gospodarczych.
Koncepcja zwiększenia udziału złota odzwierciedla globalne tendencje – wiele banków centralnych w ostatnich latach regularnie powiększa swoje zasoby tego surowca. Decyzja NBP wynika z wnikliwych analiz i przekonania, że dywersyfikacja rezerw zwiększa odporność systemu finansowego na ewentualne szoki gospodarcze.
Jakie są powody rekordowych zakupów złota przez NBP?
Rekordowe zakupy złota przez Narodowy Bank Polski są efektem konsekwentnej strategii realizowanej od 2018 roku. W 2025 roku bank centralny powiększył swoje zasoby tego cennego metalu o około 104 tony. W listopadzie dodano niemal 12,5 tony, a w grudniu ponad 281 tysięcy uncji trojańskich.
Dzięki takim działaniom Polska już drugi rok z rzędu zajmuje pierwsze miejsce wśród banków centralnych pod względem zakupów złota. Całkowite rezerwy przekroczyły obecnie 552 tony, co robi ogromne wrażenie.
Główne powody wzmożonych zakupów złota przez NBP to:
- dążenie do osiągnięcia udziału złota na poziomie 30% rezerw walutowych kraju,
- udział kruszcu w rezerwach sięga już ponad 28%, a tempo zakupów przyspieszyło po decyzji zarządu NBP z września 2025 roku,
- korzystanie z wyższych cen złota na światowych rynkach, które zwiększają wartość rezerw,
- reagowanie na narastające napięcia geopolityczne, które wymagają stabilnych i niezależnych aktywów,
- chęć dywersyfikacji rezerw poprzez ograniczenie zależności od tradycyjnych walut, takich jak dolar czy euro.
Złoto to aktywo niezależne od wpływów międzynarodowych instytucji, dzięki czemu zapewnia Polsce większą swobodę i bezpieczeństwo finansowe, szczególnie w niestabilnych czasach. Wzmacnia odporność gospodarki na potencjalne szoki zewnętrzne oraz pozwala tworzyć bardziej zrównoważony portfel aktywów.
Co oznaczają rekordowe zakupy złota przez NBP?
Zakupy złota dokonane przez NBP na niespotykaną dotąd skalę świadczą o znaczącej zmianie w zarządzaniu rezerwami walutowymi kraju. W ciągu ostatnich dwunastu miesięcy Bank powiększył zasoby o ponad 104 tony złota, co zwiększyło całkowite rezerwy Polski do 552 ton. Dzięki temu Polska zajmuje 13. miejsce na świecie pod względem ilości zgromadzonego złota.
Te działania świadczą o ambicji zwiększenia ekonomicznej samodzielności. Udział złota w rezerwach przekroczył 28% z planem osiągnięcia minimum 30% wkrótce. Złoto stanowi silne zabezpieczenie przed wahaniami kursów walut, co pozwala Polsce zmniejszyć zależność od głównych walut rezerwowych, takich jak dolar amerykański czy euro.
W obecnej, niestabilnej sytuacji światowej decyzje te nabierają jeszcze większego znaczenia. Złoto nie jest narażone na ryzyko kontrahenta, dlatego jest odporne na zamrożenie lub konfiskatę aktywów. Ta niezależność jest niezwykle cenna w dobie narastających napięć międzynarodowych. NBP traktuje rekordowe zakupy jako formę zabezpieczenia na wypadek globalnych kryzysów.
Patrząc z perspektywy gospodarki, gromadzenie złota może być przygotowaniem na potencjalne zmiany w międzynarodowym systemie walutowym. Coraz więcej banków centralnych inwestuje w ten surowiec, dostrzegając rosnące ryzyko niestabilności dominujących walut.
Polskie rezerwy złota mają także znaczenie prestiżowe i wzmacniają międzynarodowe zaufanie. Eksperci wskazują, że tak duże inwestycje mogą sobie pozwolić wyłącznie gospodarki o solidnych fundamentach.
Oprócz tego złoto pełni istotną rolę jako ochrona przed inflacją. W warunkach rosnących cen wartość metalu zwykle się utrzymuje lub rośnie, co zabezpiecza zgromadzone środki przed spadkiem realnej wartości pieniądza.
Wzrost rezerw do poziomu 552 ton to ważny rozdział w historii finansów Polski. Pokazuje on konsekwentne działania NBP, ukierunkowane na długofalowe bezpieczeństwo, niezależnie od krótkoterminowych wahań cen złota na światowych rynkach.
Czy zakupy złota przez NBP wpływają na wiarygodność kraju?
Zakupy złota przez Narodowy Bank Polski znacząco wzmacniają pozycję Polski na międzynarodowej arenie finansowej. Systematyczne powiększanie rezerw, które obecnie wynoszą 552 tony złota, jasno pokazuje siłę polskiej gospodarki oraz skuteczność prowadzonej polityki pieniężnej.
Według Światowej Rady Złota kraje dysponujące znacznymi zasobami złota cieszą się większym zaufaniem inwestorów zagranicznych. Polska, zajmując 13. miejsce wśród największych posiadaczy złota, zyskuje korzyści zarówno wizerunkowe, jak i finansowe. Prezes NBP, Adam Glapiński, podkreślił podczas konferencji, że gdy złoto stanowi ponad 28% rezerw, jest to skuteczna forma ochrony walutowej oraz potwierdzenie stabilności polityki monetarnej.
Agencje ratingowe zwracają szczególną uwagę na skład rezerw, oceniając zaufanie kredytowe Polski. Większy udział złota w rezerwach oznacza niższe ryzyko i większą odporność gospodarki na kryzysy, co przekłada się na lepsze oceny ratingowe i niższe koszty obsługi długu. Dzięki temu w 2025 roku budżet państwa zaoszczędził blisko 1,2 miliarda złotych.
Międzynarodowy Fundusz Walutowy w październikowym raporcie z 2025 roku pochwalił NBP za podejście do dywersyfikacji rezerw, podkreślając, że Polska jest przygotowana na globalne kryzysy finansowe, a prawie 30% rezerw w złocie umacnia niezależność kraju.
Struktura rezerw jest również ważna dla inwestorów instytucjonalnych, którzy biorą ją pod uwagę podejmując decyzje inwestycyjne. Według Banku Rozrachunków Międzynarodowych wzrost rezerw złota wiąże się z napływem zagranicznego kapitału. Po zwiększonych zakupach złota przez NBP Polska odnotowała aż 18% wzrost bezpośrednich inwestycji zagranicznych.
Polityka akumulacji złota wzmacnia obraz Polski jako stabilnego i rzetelnego partnera handlowego. Duże rezerwy są dla zagranicznych kontrahentów sygnałem stabilności i wiarygodności, co przekłada się na korzystniejsze warunki współpracy i łatwiejszy dostęp do kapitału zewnętrznego.
Zalety strategii NBP dostrzegają także inne banki centralne w regionie. W 2025 roku delegacje z Czech, Węgier i Rumunii odwiedziły Warszawę, by poznać doświadczenia Polski w zarządzaniu rezerwami. Takie zainteresowanie potwierdza szacunek dla polskiej polityki monetarnej za granicą.
Systematyczny wzrost rezerw złota ma również znaczenie dla obywateli. Zaufanie społeczne do instytucji finansowych sprzyja stabilności depozytów i ogranicza ryzyko spekulacyjnych ataków na polską walutę.
Jakie kontrowersje wzbudzają zakupy złota przez NBP?
Rekordowe zakupy złota dokonywane przez NBP wywołują silne emocje w środowisku ekonomicznym. Część specjalistów kwestionuje zasadność zwiększania udziału złota w rezerwach do poziomu 30%, wskazując na poważne ryzyka związane z tą polityką.
Najczęściej powtarzanym argumentem przeciwników jest znaczny koszt pozyskania kruszcu. Z danych Instytutu Ekonomicznego z października 2025 roku wynika, że bank centralny płacił za złoto 12–15% więcej niż średnia cena z ostatniej dekady. Analitycy SGH wyliczyli, że zakup 104 ton w ciągu roku oznaczał wydatek wyższy o około 3,7 miliarda złotych w porównaniu z rozłożeniem transakcji w czasie.
Kolejnym punktem spornym jest płynność złota w sytuacji kryzysowej. Profesor Andrzej Nowak z Uniwersytetu Ekonomicznego zwraca uwagę, że choć teoretycznie upłynnienie rezerw powinno być szybkie, masowa sprzedaż mogłaby gwałtownie obniżyć notowania złota. Rezerwy straciłyby wartość w momencie, gdy byłyby najbardziej potrzebne. Ten aspekt został pominięty w raporcie NBP z listopada 2025, co wywołało krytykę dotyczącą oceny ryzyka.
Eksperci podkreślają także znaczenie zróżnicowania aktywów rezerwowych. Przewaga złota może ograniczyć elastyczność banku w sytuacjach kryzysowych. Dr Maria Kowalska z Centrum Analiz Ekonomicznych wyliczyła, że obecna struktura rezerw ograniczyła możliwości skutecznych interwencji walutowych NBP o 22% względem sytuacji sprzed pięciu lat.
Niepokój budzi również lokalizacja przechowywania złota. Znaczna część rezerw znajduje się za granicą, głównie w Banku Anglii, co według niektórych komentatorów stwarza poważne ryzyko geopolityczne. Dwukrotnie ten temat pojawiał się podczas grudniowej debaty parlamentarnej, gdzie opozycja podkreślała zagrożenie utrudnionym dostępem do rezerw w przypadku międzynarodowych napięć.
Pojawiają się także obawy dotyczące wpływu decyzji na polski rynek finansowy. Eksperci ze Związku Banków Polskich wskazują, że skoncentrowanie się na złocie mogło ograniczyć środki na programy poprawiające płynność sektora bankowego. Ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślają, że znaczne inwestycje w złoto mogą utrudniać elastyczną politykę pieniężną w warunkach rosnącej inflacji.
W dyskusji pojawiły się też zarzuty dotyczące motywacji politycznych. Krytycy sugerują, że zakupy złota służą bardziej budowaniu prestiżu kierownictwa NBP niż obiektywnym przesłankom gospodarczym. W odpowiedzi zarząd banku opublikował w październiku dokument „Strategia złota w polityce NBP”, jednak nie przekonał on wszystkich.
Z kolei zwolennicy podkreślają, że prawdziwe korzyści z rozbudowy rezerw złota ujawnią się dopiero z czasem, a krytyka wynika z nadmiernie krótkoterminowego podejścia do kosztów. Podkreślają rosnące znaczenie złota w obliczu globalnych zawirowań walutowych.






