Co to jest Spowolnienie wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii?
Wzrost wynagrodzeń polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii wyraźnie zwolnił, co oznacza, że płace naszych rodaków rosną wolniej niż w przypadku innych grup zawodowych czy w porównaniu do poprzednich lat. Ta sytuacja znacząco pogarsza warunki życia Polaków na Wyspach.
Problemy te dotyczą głównie osób zatrudnionych w usługach i pracach sezonowych, czyli w sektorach, gdzie Polacy najczęściej podejmują pracę po przyjeździe. Ich dochody nie nadążają za rosnącymi cenami i kosztami utrzymania, a zarobki są niższe niż u Brytyjczyków na podobnych stanowiskach.
Nawet osoby z dużym doświadczeniem i wysokimi kwalifikacjami spotykają się z trudnościami podczas negocjacji wyższych stawek. Spowolnienie wzrostu płac objawia się długo niezmienianymi pensjami, niskimi podwyżkami oraz ograniczeniem liczby przepracowanych godzin.
Najbardziej dotkliwe jest to w branżach, takich jak:
- restauracje,
- hotele,
- budownictwo,
- rolnictwo sezonowe.
W tych sektorach wielu Polaków otrzymuje minimalne wynagrodzenie przez długie okresy, często bez realnych szans na awans płacowy.
Te trudności utrudniają pełną integrację ekonomiczną Polaków w Wielkiej Brytanii oraz ograniczają możliwości rozwoju zawodowego. W efekcie część osób poszukuje dodatkowych źródeł dochodu lub rozważa powrót do kraju, mając nadzieję na lepszą przyszłość.
Dlaczego Spowolnienie wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii jest ważne?
Spowolnienie tempa wzrostu wynagrodzeń wśród Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii stanowi poważne wyzwanie zarówno dla nich samych, jak i dla całego społeczeństwa. Problem ten dotyczy ponad 800 tysięcy rodaków, którzy zaliczają się do najliczniejszych grup migrantów na Wyspach. Brak wyraźnego wzrostu płac negatywnie odbija się na bezpieczeństwie finansowym tej społeczności.
Sytuacja ta jest szczególnie uciążliwa w świetle utrzymującej się wysokiej inflacji. W 2022 roku poziom cen na brytyjskim rynku przekroczył 10%, a zarobki polskich pracowników wzrosły najczęściej jedynie o 3 do 5%. W rezultacie każdego miesiąca ich siła nabywcza słabnie, co powoduje, że pomimo nominalnych podwyżek, środki do życia tracą na wartości.
Konsekwencje tego zjawiska nie kończą się jednak na finansach prywatnych. Utrudniony wzrost wynagrodzeń powoduje, że mniejszy przepływ środków trafia do kraju pochodzenia. Według danych Narodowego Banku Polskiego Polacy przesyłają rocznie do ojczyzny około miliarda funtów. Spadek tej kwoty przekłada się na osłabienie polskiej gospodarki, zwłaszcza w regionach mocno zależnych od wsparcia emigrantów.
Na brytyjskim rynku pracy sytuacja ta prowadzi do pogłębiania się podziałów społecznych. Wynagrodzenia imigrantów, w tym Polaków, rosną wolniej niż płace miejscowych, co sprzyja napięciom i utrudnia integrację.
Po Brexicie wyzwania te jeszcze się nasilają. Polscy specjaliści, szczególnie zatrudnieni w służbie zdrowia, jak lekarze czy pielęgniarki (około 6500 osób), mogą rozważać wyjazd za granicę, jeśli ich sytuacja finansowa się nie poprawi. Ich odejście byłoby dotkliwą stratą dla brytyjskiej służby zdrowia i całego systemu.
Kolejnym problemem są rosnące wydatki na mieszkanie. Czynsze podnoszą się średnio o 8-10% rocznie, podczas gdy pensje pozostają na stałym poziomie. W praktyce oznacza to:
- konieczność wyboru tańszych, gorszych warunków mieszkaniowych,
- dzielenie lokalu z innymi osobami,
- pogorszenie komfortu życia i utrudnienie asymilacji.
Malejące wynagrodzenia wpływają też na decyzje dotyczące przyszłości. Według badań Uniwersytetu Oksfordzkiego co trzeci Polak rozważa powrót do kraju ze względów ekonomicznych, co z kolei oznacza straty dla brytyjskiej gospodarki.
Warto podkreślić również aspekty międzypokoleniowe. Dzieci polskich imigrantów urodzone lub wychowane w Wielkiej Brytanii często napotykają na bariery w dostępie do edukacji i kariery zawodowej, spowodowane ograniczonymi możliwościami finansowymi rodziców. Ten mechanizm utrwala nierówności i sprawia, że przyszłość młodego pokolenia jest niepewna.
Jakie są przyczyny Spowolnienia wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii?
Tempo wzrostu zarobków Polaków w Wielkiej Brytanii wyhamowało z powodu licznych powiązanych czynników ekonomicznych, politycznych i społecznych. Kluczową rolę odegrał Brexit, który znacząco zmienił pozycję polskich pracowników na brytyjskim rynku pracy po rozstaniu Londynu z Unią Europejską w 2020 roku.
Nowe regulacje oparte na systemie punktowym utrudniły:
- napływ nowych imigrantów z Polski,
- starcia o poprawę warunków pracy dla mieszkających już na miejscu,
- zwiększenie konkurencyjności polskich pracowników.
Brytyjskie Ministerstwo Pracy informuje, że po Brexicie liczba ofert zatrudnienia skierowanych do imigrantów spadła aż o jedną trzecią. W efekcie pracodawcy, zmagając się z niepewnością prawną, niechętnie podnoszą wynagrodzenia osobom z zagranicy.
Dla Polaków bez statusu osiedleńca zdobycie i utrzymanie pracy stało się znacznie trudniejsze, co ogranicza ich możliwości negocjacyjne.
Istotną kwestią są również nierówności w wynagrodzeniach. Polacy często zarabiają o 15–20% mniej niż Brytyjczycy na tych samych stanowiskach. Przykładowo, w sektorze budowlanym polscy specjaliści otrzymują około 12,50 funta za godzinę, podczas gdy ich brytyjscy koledzy mogą liczyć na 15 funtów.
Struktura zatrudnienia ma duże znaczenie — wielu Polaków pracuje w branżach niskopłatnych:
- gastronomii,
- hotelarstwie,
- przetwórstwie spożywczym,
- budownictwie.
Z danych Office for National Statistics wynika, że aż 62% Polaków pracuje w tych sektorach, gdzie właściciele firm skrupulatnie kontrolują koszty zatrudnienia. Dodatkowo rosnąca automatyzacja zmniejsza zapotrzebowanie na pracowników fizycznych.
Sezonowa praca, popularna wśród polskich imigrantów, niesie ze sobą dodatkowe wyzwania. Rolnictwo i ogrodnictwo zapewniają jedynie czasowe zatrudnienie, a płace utrzymują się na podobnym poziomie od lat. W 2023 roku stawka za zbiór owoców wynosiła 10,42 funta za godzinę — niemal tyle samo, co w poprzednich latach, niewiele powyżej płacy minimalnej.
Na ograniczone perspektywy zarobkowe wpływa także niewielka dostępność szkoleń. Według badań University of Warwick:
- tylko 22% Polaków mogło liczyć na kursy podnoszące kwalifikacje,
- wśród Brytyjczyków udział ten sięgał aż 45%,
- 38% ankietowanych Polaków wskazuje trudności językowe jako przeszkodę w awansie.
Dodatkowo, 35% polskich pracowników zatrudnionych jest na niepewnych umowach zero-godzinowych lub tymczasowych, co zmniejsza stabilność zatrudnienia i utrudnia negocjacje wyższych płac. Pracodawcy, podnosząc płacę minimalną, często rekompensują to ograniczeniem godzin pracy.
Problemy formalne również wpływają na sytuację zarobkową. Po Brexicie uznawanie polskich dyplomów, zwłaszcza inżynierskich i specjalistycznych, bywa utrudnione, co zmusza wielu do podejmowania gorzej płatnych stanowisk niewymagających kwalifikacji.
Niska aktywność związkowa to kolejne wyzwanie — tylko 8% Polaków należy do związków zawodowych, podczas gdy średnia krajowa wynosi 23%. Brak wsparcia organizacji pracowniczych utrudnia poprawę warunków i podwyżki.
Na koniec, rosnące koszty utrzymania szczególnie w Londynie i południowo-wschodniej Anglii, gdzie czynsze wzrosły o 28% w ciągu trzech lat, zmuszają wielu Polaków do zaakceptowania niższych zarobków, aby utrzymać zatrudnienie i uzyskać minimum stabilizacji.
Jak Spowolnienie wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii wpływa na gospodarkę?
Wolniejsze tempo wzrostu wynagrodzeń Polaków pracujących w Wielkiej Brytanii ma wielowymiarowy wpływ na gospodarkę obu krajów, oddziałując na różne sektory rynku.
W Zjednoczonym Królestwie widoczne jest obniżenie popytu konsumenckiego. Społeczność polska, licząca około 800 tysięcy osób, stanowi istotny segment lokalnego rynku. Kurczące się możliwości finansowe Polaków prowadzą do spadku obrotów, zwłaszcza w regionach o dużej koncentracji naszej emigracji. Według British Retail Consortium w 2023 roku sprzedaż detaliczna w tych obszarach spadła o 4,7%, podczas gdy średnia krajowa wynosiła 2,3%.
Wpływ na rynek pracy także jest znaczący:
- budownictwo, zatrudniające około 29% polskich imigrantów, boryka się z brakami kadrowymi i obniżoną efektywnością,
- 68% firm budowlanych ma trudności ze znalezieniem i utrzymaniem wykwalifikowanych pracowników, co powoduje opóźnienia inwestycji sięgające 1,2 miliarda funtów rocznie,
- sektor rolny doświadcza niedoborów pracowników sezonowych – w ubiegłym roku 23% plonów, głównie owoców i warzyw, nie zostało zebranych, co prowadzi do wzrostu importu i podwyżki cen o 13,4% rok do roku,
- hotelarstwo i gastronomia, z 17% zatrudnionych Polaków, mają wysoki poziom rotacji kadr na poziomie 31% rocznie, a koszt rekrutacji i wdrożenia nowego pracownika wynosi około 3500 funtów,
- w sektorze zdrowia aż 6500 polskich pracowników medycznych rozważa powrót lub wyjazd z Wielkiej Brytanii, co wiąże się z kosztami zastąpienia jednej osoby na poziomie 11 700 funtów i potencjalnymi stratami do 76 milionów funtów.
W efekcie obserwujemy:
- 2,1% spadek produktywności w regionach z dużą społecznością polską,
- zamrożenie płac, które zmniejsza tempo wzrostu PKB o 0,3 punktu procentowego rocznie,
- spadek transferów pieniężnych do Polski o 17%, co oznacza około 170 milionów funtów mniej,
- zmniejszenie depozytów w polskich bankach wynikających z przekazów od emigrantów o 13,2%,
- 24% mniej transakcji na rynku nieruchomości w regionach takich jak podkarpackie czy małopolskie w porównaniu z okresem przed Brexitem.
Spowolnienie wzrostu wynagrodzeń wywołuje także wzrost presji na polski system pomocy społecznej. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej szacuje, że w 2023 roku do kraju wróciło około 41 tysięcy emigrantów, generując dodatkowe obciążenia budżetu państwa.
Również relacje gospodarcze między Polską a Wielką Brytanią uległy osłabieniu. Wymiana handlowa zmalała o 6,7% w porównaniu do okresu sprzed obniżenia płac polskich pracowników za granicą, co negatywnie wpływa na eksport polskich przedsiębiorstw.
Jakie są skutki społeczne Spowolnienia wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii?
Spowolnienie tempa wzrostu wynagrodzeń wśród Polaków mieszkających w Wielkiej Brytanii niesie poważne konsekwencje społeczne, wpływając nie tylko na finanse, lecz także na relacje międzyludzkie i kondycję psychiczną naszych rodaków. Według badań Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych z 2023 roku, aż 67% polskich rodzin na Wyspach zauważa wyraźne pogorszenie warunków życia.
Najbardziej widoczne skutki to:
- pogłębiające się ubóstwo,
- wzrost liczby korzystających z pomocy banków żywności o 41%,
- co piąta rodzina sięga po wsparcie organizacji charytatywnych,
- w miastach takich jak Leeds, Birmingham czy Manchester wzrost trudności z opłaceniem podstawowych rachunków sięga 37%.
Problemy materialne bezpośrednio wpływają na życie rodzinne i relacje osobiste. Wzrost liczby rozwodów wśród Polaków w Wielkiej Brytanii o 23% w porównaniu z okresem przed Brexitem oraz fakt, że ponad 40% ankietowanych Polaków częściej doświadcza konfliktów finansowych w domu, świadczą o napięciach. Ponadto, ponad połowa odkłada decyzje o powiększeniu rodziny ze względu na trudności ekonomiczne.
Trudności finansowe utrudniają także integrację społeczną. Badania University of Essex pokazują, że 61% Polaków rezygnuje z uczestnictwa w życiu lokalnych społeczności z powodu braku środków. Wiele osób ogranicza udział w wydarzeniach kulturalnych, zajęciach sportowych oraz spotkaniach towarzyskich.
Izolacja społeczna staje się zauważalna — Polacy skupiają się głównie na pracy i oszczędzaniu, zaniedbując kontakty społeczne. NHS alarmuje, że niemal co trzeci polski imigrant ma problemy ze zdrowiem psychicznym, w tym depresję, a tendencja ta jest wyższa niż pięć lat temu.
Istotnym problemem jest również wzrost przejawów ekonomicznej dyskryminacji:
- 43% polskich pracowników uważa się za pracowników „drugiej kategorii”,
- różnice w zarobkach mogą sięgać 20%,
- liczne mikroagresje w pracy — od lekceważących komentarzy dotyczących pochodzenia,
- żarty z akcentu,
- pomijanie przy awansach mimo posiadania kwalifikacji.
Młodsze pokolenie doświadcza szczególnie dotkliwych skutków. Polskie dzieci w Wielkiej Brytanii borykają się z ograniczeniami w dostępie do edukacji:
- blisko 28% rodzin nie stać na zajęcia dodatkowe,
- 34% ma trudności z zakupem niezbędnych materiałów szkolnych,
- część młodzieży zmuszona jest przerwać naukę i podjąć pracę.
Te przeszkody przekładają się na wyniki edukacyjne — udział polskiej młodzieży w szkolnictwie wyższym spadł od 2019 roku o 11 punktów procentowych.
Warunki mieszkaniowe także ulegają pogorszeniu. Według Chartered Institute of Housing aż 76% polskich rodzin mieszka w lokalach niespełniających brytyjskich standardów. Przeludnienie i niewłaściwe warunki sanitarne stają się coraz powszechniejsze, a wielu decyduje się na wynajem mieszkań na spółkę, co czasem prowadzi do przekraczania norm bezpieczeństwa.
Oprócz trudności materialnych pojawia się problem z poczuciem przynależności. Niemal 60% Polaków czuje się zawieszonych między Wielką Brytanią a Polską, nie utożsamiając się całkowicie z żadnym z tych miejsc, co wywołuje narastający stres i niepewność.
W samym środowisku polskiej społeczności widoczne są podziały:
- między tymi, którzy przyjechali wcześniej i później,
- osoby posiadające status osiedleńca i te, które go nie mają,
- co pogłębia fragmentację i osłabia solidarność, która dawniej była ważnym wsparciem.
Zmiany płac mają również wpływ na relacje z innymi migrantami i lokalną społecznością brytyjską. W rejonach o wysokim bezrobociu rośnie rywalizacja o pracę, co sprzyja:
- ksenofobii,
- konfliktom społecznym.
Według badań YouGov ponad jedna trzecia Brytyjczyków uważa, że polscy imigranci odbierają pracę lokalnym mieszkańcom, chociaż dane ekonomiczne temu przeczą.
Jakie kroki można podjąć, aby przeciwdziałać Spowolnieniu wzrostu płac polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii?
Aby spowolnienie wzrostu wynagrodzeń polskich imigrantów w Wielkiej Brytanii nie utrwaliło się, niezbędne są działania na różnych szczeblach. Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego podkreślają, że skuteczność zapewni dopiero połączenie inicjatyw indywidualnych, instytucjonalnych i systemowych zmian.
Rozwój zawodowy w dużej mierze zależy od zdobywania nowych umiejętności. Z analizy brytyjskiego Department for Work and Pensions wynika, że osoby z certyfikatami zarabiają przeciętnie o jedną trzecią więcej niż osoby bez formalnych uprawnień. Warto więc rozważyć różnorodne kursy zawodowe – techniczne, cyfrowe oraz specjalistyczne, odpowiadające aktualnym potrzebom pracodawców. Kluczowe jest także opanowanie języka angielskiego, które aż 76% firm uważa za niezbędne do awansu zawodowego. Pomoc przy uznawaniu polskich dyplomów oferują instytucje, takie jak UK NARIC, co znacznie ułatwia nostryfikację dokumentów.
Aby wzmocnić pozycję negocjacyjną na rynku pracy, warto również zwrócić uwagę na przynależność do związków zawodowych. Według danych London School of Economics, pracownicy zrzeszeni w tych organizacjach uzyskują średnio o 17,5% wyższe podwyżki. Aktywny udział w związkach, takich jak Unite the Union czy GMB, zapewnia wsparcie także w języku polskim.
Zmiana branży może być kolejnym krokiem do lepszych zarobków. Przekwalifikowanie się z sektorów nisko płatnych, jak gastronomia czy hotelarstwo, na branże takie jak IT, finanse czy administracja publiczna pozwala podnieść pensję nawet o 42%. W 2023 roku brytyjskie władze zainwestowały 1,3 miliarda funtów w programy umożliwiające zdobywanie nowych kwalifikacji w ramach Lifetime Skills Guarantee.
Walka z dyskryminacją to ważny aspekt na poziomie prawa. Każdego roku Equality and Human Rights Commission odnotowuje ponad 2700 zgłoszeń dotyczących nierówności płacowychEquality Act 2010 pozwoliłoby znacząco zmniejszyć różnice w zarobkach między Polakami a Brytyjczykami.
Dostosowanie warunków zatrudnienia również ma znaczenie. Work and Families Act powinien bardziej chronić osoby pracujące na umowach zerogodzinowych i kontraktach tymczasowych, z czego korzysta ponad jedna trzecia polskich imigrantów. Określenie minimalnej liczby godzin pracy zapewniłoby im większą stabilizację finansową.
Wśród polskiej społeczności ważne są także oddolne inicjatywy. Pomocne okazują się platformy wymiany informacji o wynagrodzeniach oraz rozbudowane sieci kontaktów zawodowych, które zwiększają szanse na znalezienie atrakcyjnej pracy nawet o prawie dwie trzecie. Programy mentorskie, w których doświadczeni specjaliści wspierają nowicjuszy, dodatkowo podnoszą szanse na zawodowy sukces.
Przedsiębiorcy polskiego pochodzenia odgrywają istotną rolę, często zatrudniając rodaków. Według danych Federation of Small Businesses, firmy prowadzone przez imigrantów zatrudniają przeciętnie o 25% więcej osób ze swojej grupy i oferują wynagrodzenia nawet o 12% wyższe od średniej rynkowej.
Wsparcie polskich rodzin w integracji ekonomicznej przynoszą programy oferujące np. tańsze mieszkania dzięki Housing Association, edukację finansową oraz doradztwo w zakładaniu działalności gospodarczej. Inicjatywa New Enterprise Allowance zwiększa prawdopodobieństwo sukcesu biznesowego o 43%.
Obiecujące są także działania na rzecz lepszej współpracy między Polską a Wielką Brytanią w zakresie ochrony praw pracowników po Brexicie, wymiany wiedzy i realizacji szkoleń dostosowanych do brytyjskiego rynku pracy.
Konsulaty i placówki dyplomatyczne mogą wzmocnić działania, tworząc punkty poradnictwa zawodowego i prawnego, które znacząco zwiększają skuteczność w dochodzeniu praw dotyczących wynagrodzeń.
Lokalne inicjatywy finansowane przez samorządy, łączące naukę języka z praktycznym przygotowaniem do pracy, w krótkim czasie przekładają się na szybki wzrost szans na awans i poprawę sytuacji materialnej.
Umiejętność dostosowania się do cyfryzacji i automatyzacji gospodarki jest niezbędna. Kursy podnoszące kompetencje cyfrowe otwierają przed Polakami drzwi do lepszych etatów oraz ułatwiają odnalezienie się w dynamicznie rozwijających się branżach.






