Główne cele zmian w systemie e-TOLL i wzrostu opłat
Krajowa Administracja Skarbowa wprowadza istotne zmiany w systemie e-TOLL PL, które mają przynieść szereg korzyści. Przede wszystkim chodzi o zwiększenie dochodów państwa z tytułu opłat za korzystanie z dróg. Uzyskane środki pozwolą na finansowanie inwestycji drogowych głównie z budżetu krajowego, co ograniczy konieczność poszukiwania zewnętrznych źródeł finansowania.
Nowy system będzie lepiej dostosowany do wymogów środowiskowych. Wysokość opłat będzie powiązana z poziomem emisji dwutlenku węgla generowanym przez pojazdy, a do określania tych wartości wykorzystywane będzie narzędzie VECTO, które precyzyjnie mierzy ilość emitowanych spalin. Dzięki temu opłaty lepiej odzwierciedlą rzeczywisty wpływ pojazdów na środowisko.
Wprowadzone przepisy zachęcają firmy transportowe do wymiany starych samochodów na nowsze, bardziej ekologiczne modele. Pojazdy ciężarowe wyprodukowane przed 2019 rokiem będą objęte wyższymi stawkami, co ma przyspieszyć modernizację floty i ograniczyć emisję szkodliwych substancji.
Nowe rozwiązania odpowiadają także na unijne wymagania dotyczące ochrony klimatu. Różnicowanie opłat na podstawie emisji gazów cieplarnianych wpisuje się w politykę UE, której celem jest sukcesywne ograniczanie negatywnego wpływu transportu na klimat.
Dodatkowe wpływy z opłat drogowych będą inwestowane w rozbudowę i utrzymanie infrastruktury drogowej, co umożliwi poprawę stanu dróg bez nadmiernego obciążania finansów publicznych.
Zmiany w systemie e-TOLL tworzą spójną reformę, integrując priorytety fiskalne i środowiskowe, wspierając rozwój zrównoważonego transportu w Polsce.
Opłaty drogowe w systemie e-TOLL PL wzrosły aż o 40-42%, a za podwyżkę odpowiada kilka kluczowych czynników. Najistotniejszym jest inflacja, która znacząco zwiększyła koszty utrzymania i rozwoju dróg w Polsce. Podniesienie stawek to reakcja na wyższe wydatki związane z funkcjonowaniem i modernizacją tras krajowych klasy A oraz S — arterii wymagających stałych nakładów.
Wprowadzono także różnicowanie stawek według norm emisji spalin EURO: pojazdy spełniające starsze normy, takie jak EURO II i III, płacą najwyższe opłaty, natomiast ciężarówki z silnikami w standardzie EURO VI korzystają z preferencyjnych stawek. To działanie wpisuje się w unijną politykę proekologiczną, zachęcającą do ograniczania emisji CO₂.
Aktualne opłaty porównano z obowiązującymi w innych krajach UE. Mimo podwyżek, Polska oferuje przystępniejsze stawki niż Niemcy czy Austria. W całej Unii obserwuje się podobny trend wzrostu kosztów przejazdu.
| Klasa pojazdu | Norma emisji | Stawka za km na autostradzie | Stawka za km na trasach ekspresowych |
|---|---|---|---|
| ciężarówki powyżej 12 ton | EURO II i III | 76 groszy | około 20% mniej |
| ciężarówki powyżej 12 ton | EURO VI | 52 grosze | około 20% mniej |
Opłaty na trasach ekspresowych są o około 20% niższe niż na autostradach, przy zachowaniu proporcji zależnych od klasy pojazdu i norm emisji. Różnice te wynikają z odmiennych kosztów i standardów utrzymania obu typów dróg.
Podział opłat bierze pod uwagę trzy główne kategorie pojazdów, masę całkowitą oraz liczbę osi. Największe zmiany odczują kierowcy pojazdów cięższych niż 12 ton z silnikami EURO II lub III.
Wyższe dochody z opłat są inwestowane w modernizację istniejącej sieci dróg oraz budowę nowych odcinków, co umożliwia rozwój infrastruktury bez obciążania budżetu państwa.
Data wejścia w życie nowych stawek opłat drogowych i objęte trasy
Nowe taryfy w systemie e-TOLL PL zaczną obowiązywać 1 lutego 2026 roku. Projekt rozporządzenia otrzymał już akceptację Rady Ministrów, a nowe zasady będą funkcjonować do końca 2026 roku, co daje firmom transportowym czas na przygotowanie się do zmian.
Podwyżki obejmą przede wszystkim najważniejsze drogi krajowe, takie jak autostrady (klasa A) oraz drogi ekspresowe (klasa S). To te arterie generują najwyższe koszty eksploatacji i odgrywają kluczową rolę w ruchu ciężarowym w Polsce.
Konsultacje nad przepisami były aktywnie wspierane przez Zrzeszenie Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD), które podkreślało potrzebę dłuższego okresu przejściowego. Postulat ten częściowo został uwzględniony w finalnej wersji regulacji.
Zmiany dotyczą nie tylko nowych opłat, ale również zasad ich naliczania. Wysokość stawek będzie zależna od klasy drogi:
- na autostradach kierowcy zapłacą najwięcej,
- na drogach ekspresowych opłaty będą o około jedną piątą niższe,
- taki podział odzwierciedla rzeczywiste koszty budowy i utrzymania tras.
Termin wejścia w życie nowych zasad zaplanowano tak, by umożliwić wdrożenie niezbędnych rozwiązań technologicznych oraz przeprowadzenie kampanii informacyjnych dla użytkowników. Ustalając datę końca obowiązywania na grudzień 2026 roku, państwo zapewnia firmom większą stabilność finansową.
Nowy system przewiduje również możliwość systematycznego dołączania kolejnych fragmentów dróg do sieci e-TOLL, ze szczególnym naciskiem na odcinki o największym natężeniu ruchu ciężarowego. Istotne będą także alternatywne trasy wybierane przez kierowców, by omijać płatne fragmenty.
Rozszerzenie sieci e-TOLL: Wpływ na długość dróg objętych opłatami
W ramach wprowadzonej reformy systemu e-TOLL PL płatnymi drogami zostanie objętych dodatkowe 645 kilometrów tras. Dotychczas system koncentrował się głównie na autostradach oraz drogach ekspresowych, jednak teraz poszerzy swój zasięg również o wybrane odcinki dróg krajowych. Tym samym e-TOLL stanie się rozwiązaniem obejmującym znacznie szerszą sieć połączeń.
Podstawą działania systemu pozostaje satelitarna technologia lokalizacyjna, która umożliwia precyzyjne monitorowanie przejazdów i naliczanie opłat. Kierowcy zyskają możliwość rejestrowania przejazdów nie tylko przez urządzenia pokładowe OBU, lecz także za pośrednictwem aplikacji mobilnej e-TOLL PL. Oba warianty zapewniają bezpieczeństwo przekazywanych informacji i gwarantują prawidłowe naliczanie należności.
Rozszerzenie obejmie różne klasy tras:
- kolejne fragmenty autostrad i dróg ekspresowych,
- drogi główne ruchu przyspieszonego (GP),
- części dróg głównych (G).
To istotna zmiana, gdyż dotychczas system koncentrował się głównie na najbardziej reprezentatywnych arteriach.
Resort Infrastruktury przewiduje, że dzięki poszerzeniu sieci systemu wpływy z opłat wzrosną rocznie o około 284 miliony złotych. Środki te zostaną przeznaczone na utrzymanie oraz rozwój dróg, co jest szczególnie istotne w obliczu rosnących kosztów materiałów i usług budowlanych.
Dobór nowych tras do systemu był przemyślany – priorytetowo potraktowano te odcinki, na których:
- ruch ciężarowy jest największy,
- drogi są najintensywniej eksploatowane,
- zarządzanie przychodami wymaga lepszej kontroli bez zakłócania płynności ruchu.
Dane Krajowej Administracji Skarbowej potwierdzają, że dzięki temu zarządzanie systemem stanie się bardziej efektywne.
Dla przewoźników kluczowa jest informacja, że rozszerzony system będzie obejmował te same kategorie pojazdów co dotychczas:
- samochody ciężarowe o masie powyżej 3,5 tony,
- autobusy.
Opłaty na nowych trasach będą różnicowane uwzględniając:
- klasę drogi,
- poziom emisji spalin,
- dopuszczalną masę pojazdu,
- zgodnie z zasadami obowiązującymi na dotychczas płatnych odcinkach.
Wprowadzenie zmian wymaga aktualizacji map i danych wykorzystywanych przez urządzenia OBU oraz aplikację mobilną. W tym celu Krajowa Administracja Skarbowa planuje przeprowadzenie kampanii informacyjnej, która ułatwi przewoźnikom przygotowanie się do nowych wymogów i adaptację do rozszerzonego systemu.
Prognozy finansowe rozszerzenia sieci dróg objętych opłatami
Krajowa Administracja Skarbowa wskazuje na wyraźny wzrost dochodów z opłat drogowych po wprowadzeniu planowanych zmian. Nowy system e-TOLL PL ma generować niemal 6,6 miliarda złotych rocznie, co stanowi znaczącą poprawę w stosunku do obecnych wyników i gwarantuje stabilne środki na rozwój oraz utrzymanie polskich tras.
Główne źródła nowych dochodów to:
- zmodyfikowane stawki elektronicznych opłat na krajowych drogach, które według szacunków zwiększą przychody o 2,8 miliarda złotych rocznie,
- powiększenie sieci płatnych tras,
- podniesienie cen opłat, obowiązujące od lutego 2026 roku.
Wydłużenie sieci płatnych dróg o 645 kilometrów przyniesie dodatkowe 284 miliony złotych rocznie. Pozostały wzrost przychodów wynika z aktualizacji stawek uwzględniającej wzrost kosztów utrzymania oraz inflację z ostatnich lat.
Proces indeksowania opłat został przeprowadzony tak, by poprawić wyniki finansowe, a jednocześnie zachować atrakcyjność polskich dróg w porównaniu do innych krajów Unii Europejskiej. Nawet po podwyżkach opłaty w Polsce pozostaną korzystniejsze niż w Niemczech czy Austrii.
Prognozy KAS bazują na analizie natężenia ruchu na poszczególnych trasach oraz strukturze pojazdów korzystających z systemu e-TOLL. Urząd wykorzystuje bogaty zbiór danych historycznych, co umożliwia dokładne prognozowanie wpływów z różnych typów pojazdów i dróg.
Środki pozyskane z systemu e-TOLL zostaną przeznaczone na:
- budowę nowych autostrad i dróg ekspresowych,
- modernizację istniejących tras,
- bierzące utrzymanie sieci drogowej,
- spłatę wcześniejszych zobowiązań infrastrukturalnych.
Wyższe wpływy z opłat drogowych pozwolą ograniczyć zależność polskiej sieci od zewnętrznych źródeł finansowania, w tym funduszy unijnych, które mogą być mniej dostępne w nadchodzących latach.
Specjaliści podkreślają, że prognozy KAS oparte są na solidnych fundamentach i uwzględniają możliwe zmiany w zachowaniach przewoźników po wprowadzeniu nowych stawek. Przeprowadzone symulacje potwierdzają, że nawet przy częściowych zmianach w ruchu wpływy pozostaną na oczekiwanym poziomie.
Nowe stawki opłat w systemie e-TOLL PL stają się poważnym wyzwaniem dla firm transportowych, diametralnie wpływając na ich finanse. Koszty obsługi rosną nawet o 40-42%, co natychmiast odbija się na codziennym funkcjonowaniu przedsiębiorstw. ZMPD szacuje, że dla każdego ciężarowego auta realizującego krajowe przewozy droga szybkiego ruchu oznacza wydatek wyższy o 15-20 tysięcy złotych rocznie.
Transportowcy zmagają się z wieloma problemami związanymi ze wzrostem kosztów, w tym:
- wyższymi rachunkami za autostrady i drogi ekspresowe,
- rosnącymi cenami paliw, stanowiącymi niemal jedną trzecią całości wydatków,
- wyższymi składkami OC i AC,
- drogim serwisem technicznym oraz częściami zamiennymi,
- wzrostem wynagrodzeń i innych stałych zobowiązań pracowniczych.
Galopująca inflacja podbija rachunki za prowadzenie działalności, jednak nie każdy przewoźnik może przerzucić te obciążenia na kontrahentów. W obliczu stagnacji gospodarczej negocjacje korzystniejszych stawek stają się coraz trudniejsze, co stopniowo uszczupla marże i utrudnia osiąganie oczekiwanego zysku.
Największe obciążenie dotyczy małych i średnich firm, często dysponujących starszym taborem, gdzie opłaty zależą od:
- rodzaju pojazdu,
- klasy norm emisji spalin – modele EURO II i III płacą nawet o 45% więcej niż pojazdy spełniające wymogi EURO VI.
Różnica w kosztach może oznaczać dla floty liczącej 10-15 aut roczny wydatek wyższy o 200-300 tysięcy złotych.
Dodatkowo wprowadzono różnicowanie opłat w zależności od poziomu hałasu generowanego przez pojazdy. Głośniejsze ciężarówki będą obciążone wyższymi rachunkami, co komplikuje budżet zwłaszcza dla firm korzystających z pojazdów o różnej specyfice.
Nowe przepisy wymuszają na przedsiębiorcach szybkie wdrożenie wielu rozwiązań, takich jak:
- modernizacja floty zgodnie z najnowszymi normami,
- elastyczne planowanie tras w związku z rozbudowaną siecią dróg płatnych,
- dostosowanie narzędzi do kalkulacji opłat,
- ponowne ustalenia warunków współpracy z klientami,
- inwestycje w zaplecze informatyczne oraz wymianę urządzeń pokładowych spełniających wymogi e-TOLL.
Więksi przewoźnicy będą często zmuszeni do znaczących inwestycji w informatyzację lub zakup kolejnych OBU.
ZMPD prognozuje, że zmiany przełożą się na 4-5-procentowy wzrost całkowitych kosztów transportu, co w branży działającej na marżach nieprzekraczających 3% może wywołać poważne problemy. Można spodziewać się:
- przejęć mniejszych firm przez większe podmioty,
- likwidacji jazdy na mniej opłacalnych trasach,
- poszukiwania tańszych alternatyw pokonywania dystansów.
W dłuższej perspektywie zmiany te mogą napędzić odnowę taboru i poprawić konkurencyjność polskich firm na rynku europejskim, jednak obecnie presja związana z nowymi uregulowaniami i trudną sytuacją ekonomiczną stawia przewoźników w bardzo wymagającej sytuacji.






