/

Nieruchomości
Rekordowe zbiory i nadmiar warzyw w Polsce wpływ na ceny i rynek

Rekordowe zbiory i nadmiar warzyw w Polsce wpływ na ceny i rynek

24.01.202611:12

46 minut

Udziel odpowiedzi na pytania

Uzyskaj dodatkowe pieniądze na remont

logo google

4,5/2885 opinii

Twoje dane są u nas bezpieczne

Na żywo

Zyskaj dopłatę do zakupu wymarzonego domu!

Co oznaczają rekordowe zbiory warzyw w Polsce?

Rekordowe zbiory warzyw w Polsce to sytuacja, gdy plony osiągają wyjątkowo wysokie poziomy w danym sezonie. W ostatnich latach taka tendencja pojawia się coraz częściej, wyraźnie wpływając na krajowy rynek żywności.

Dotyczy to zarówno warzyw uprawianych na polach, takich jak marchew, kapusta, cebula czy ziemniaki, jak i tych z upraw pod osłonami – na przykład pomidorów, ogórków czy papryki. Tak dobre wyniki to efekt połączenia kilku czynników:

  • wdrażania nowoczesnych technologii rolniczych,
  • korzystnych warunków pogodowych,
  • większych powierzchni upraw,
  • stale rosnącej wydajności.

Dla producentów warzyw oznacza to, że na polskich targowiskach oraz w sklepach pojawia się znacznie więcej świeżych produktów. Polska odgrywa znaczącą rolę na europejskim rynku – znajduje się na drugim miejscu pod względem zbiorów kapusty, a w produkcji marchwi ustępuje jedynie dwóm krajom w Unii Europejskiej. W samym 2023 roku ilość warzyw gruntowych wzrosła o 8% rok do roku, przekraczając 4,2 mln ton.

Najbardziej intensywny okres zbiorów przypada od późnego lata do jesieni, wtedy warzywa w największych ilościach trafiają do sprzedaży. Obfitość plonów sprawia, że rynek szybko się nasyca, co dla kupujących oznacza korzystniejsze ceny, szczególnie w szczycie sezonu.

Wysokie zbiory przekładają się także na lepsze perspektywy eksportowe. W 2022 roku łączna wartość sprzedaży świeżych, chłodzonych i mrożonych warzyw za granicę przekroczyła 1,3 miliarda euro. Najczęściej polskie warzywa trafiają do:

  • Niemiec,
  • Wielkiej Brytanii,
  • Niderlandów,
  • państw skandynawskich.

Jednak nadpodaż wiąże się też z wyzwaniami. Nadmiar produktów na rynku powoduje spadek cen, często poniżej poziomu opłacalności, co prowadzi do strat dla producentów. Tak było choćby w 2023 roku – cena kapusty obniżyła się aż o 30% w porównaniu z rokiem poprzednim, a marchew potaniała o 25%.

Dla zakładów przetwórczych taki urodzaj to okazja do zakupu większych ilości surowca taniej niż zwykle. Wzmacnia to pozycję polskich wyrobów na rynkach zagranicznych. Każdego roku w polskich zakładach przetwarza się ok. 1,2 miliona ton warzyw, z czego znaczna część trafia na export w postaci mrożonek, konserw oraz soków.

Dlaczego nadmiar podaży warzyw wpływa na rynek?

nadmierna ilość warzyw na rynku zaburza naturalny porządek ekonomiczny i oddziałuje na wszystkich uczestników łańcucha dostaw – od rolników po hurtownie. Gdy podaż przewyższa zapotrzebowanie konsumentów, pojawia się problem z zachowaniem równowagi rynkowej.

jednym z pierwszych efektów takiej sytuacji jest gwałtowny spadek cen. W branży warzywnej, gdzie wszystko zależy od sezonu, bywa to szczególnie widoczne w okresie zbiorów. Przykładem są wydarzenia z 2023 roku, kiedy ceny kapusty i marchwi obniżyły się nawet o 30–40% w ciągu kilku tygodni, gdy zbiory okazały się wyjątkowo wysokie.

zbyt duża ilość produktów na rynku stanowi także wyzwanie logistyczne. Rolnicy zmuszeni są organizować dodatkowe miejsca do przechowania plonów, co generuje koszty. Przechowywanie warzyw wymaga chłodni oraz odpowiednich warunków, których w Polsce wciąż brakuje. Obecnie krajowe magazyny mieszczą jedynie około 60% rocznej produkcji.

nadpodaż wpływa również na zatrudnienie, szczególnie w mniejszych miejscowościach. Rolnicy ograniczają liczbę pracowników sezonowych, gdy sprzedaż staje się mniej opłacalna. Szacuje się, że spadek rentowności branży o 20% przekłada się na redukcję zatrudnienia nawet o 15%.

duże ilości warzyw komplikują działanie giełd i hurtowni. Punkty skupu czasem rezygnują z przyjmowania pewnych produktów. Przykładowo, w 2022 roku na głównych polskich giełdach skup cebuli i kapusty był ograniczany nawet o 40% w okresie największego napływu towaru.

trwały nadmiar prowadzi do zmian strukturalnych w branży. Mali producenci, pozbawieni większych rezerw finansowych, rezygnują z upraw, co sprzyja koncentracji produkcji w rękach dużych gospodarstw, które lepiej radzą sobie w kryzysie.

nadbito zbiory trafiają również na rynki zagraniczne. Eksporterzy, zainteresowani rekordowymi plonami, często obniżają ceny, aby wypchnąć nadmiar towaru na zewnętrzne rynki. To powoduje napięcia wśród zagranicznych partnerów handlowych i pogarsza sytuację producentów w innych krajach.

wpływ nadmiaru na jakość warzyw oferowanych konsumentom również jest znaczący. Kiedy ceny pozostają niskie, część producentów rezygnuje z kosztownych zabiegów uprawowych, co odbija się negatywnie na walorach produktów. Dodatkowo, zbyt długie magazynowanie pogarsza smak i wartość odżywczą warzyw.

Dlaczego popyt na warzywa nie zrównoważył podaży?

W ostatnich latach polscy rolnicy świętowali wyjątkowo obfite zbiory warzyw, jednak popyt nie nadążał za rosnącą podażą. Sektor warzywny zmaga się z trwałą nierównowagą, co stawia poważne wyzwania przed producentami.

Jednym z kluczowych problemów jest słabe zainteresowanie konsumentów. Przeciętne polskie gospodarstwo domowe zużywa rocznie około 105 kg warzyw – wartość ta pozostaje niemal niezmienna od lat. Nawet gwałtowne obniżki cen, takie jak spadek ceny kapusty o jedną trzecią w 2023 roku, skutkują jedynie niewielkim, 5-10% wzrostem konsumpcji, co jest zbyt mało, by wykorzystać nadwyżki produkcji.

Sytuację pogarsza cykliczność zbiorów. Aż 70% całorocznej produkcji warzyw gruntowych trafia na rynek w okresie od sierpnia do listopada. W tym czasie:

  • możliwości dystrybucyjne są niewystarczające,
  • konsumenci nie zwiększają znacząco zakupów,
  • tworzą się zapasy trudne do zagospodarowania.

Problemy występują również w sektorze przetwórstwa. Krajowe zakłady mogą przerobić około 1,2 mln ton warzyw rocznie, co stanowi zaledwie nieco ponad jedną czwartą całkowitej produkcji. Przy wyjątkowo obfitych zbiorach brakuje mocy przerobowych, przez co znaczna część plonów pozostaje bez nabywców.

Eksport także nie rozwiązuje problemu. Polscy eksporterzy konkurują z Hiszpanią i Holandią, które wyprzedzają nas pod względem:

  • logistyki,
  • dostępności na rynkach zagranicznych,
  • wysokich standardów jakości wymaganych przez odbiorców.

Dodatkowo występują problemy z ograniczoną trwałością produktów oraz formalnymi barierami w handlu poza UE, szczególnie po utracie rynku rosyjskiego. W efekcie sprzedaż za granicą stanowi około jedną piątą krajowej produkcji. W 2023 roku eksport wygenerował 1,3 miliarda euro, co jednak nie wystarcza, by zrównoważyć nadwyżki.

Rynek warzyw podlega także wpływowi zmieniających się upodobań konsumentów. Coraz więcej osób wybiera warzywa przetworzone lub półprodukty, podczas gdy produkcja wciąż opiera się głównie na warzywach świeżych. Trend domowego przetwarzania zanika – w latach 90. przeciętna rodzina przygotowywała około 35 kg warzyw rocznie, a dziś jest to niewiele ponad 10 kg.

Co więcej, produkcja nie nadąża za nowymi trendami żywieniowymi. Z roku na rok rośnie zapotrzebowanie na:

  • warzywa organiczne,
  • mniej tradycyjne gatunki, takie jak jarmuż czy bakłażan,
  • podczas gdy uprawy nadal koncentrują się na klasycznych warzywach korzeniowych i kapustnych.

Ich nadmiar jest trudny do zagospodarowania.

Pomimo imponujących zbiorów rynek nie jest w stanie efektywnie wykorzystać nadwyżek. To prowadzi do spadków cen oraz strat finansowych, które szczególnie boleśnie dotykają mniejszych rolników, często pozbawionych odpowiedniej infrastruktury do przechowywania i dystrybucji swoich produktów.

Jak rekordowe zbiory warzyw doprowadziły do spadku cen?

W ostatnich latach w Polsce odnotowano rekordowe plony warzyw, co zapoczątkowało szereg zmian gospodarczych i przyczyniło się do zauważalnego spadku cen na rynku. W 2023 roku zbiory warzyw gruntowych przekroczyły 4,2 miliona ton – o 8% więcej niż rok wcześniej. Tak obfita produkcja doprowadziła do typowej nadpodaży i gwałtownego obniżenia cen.

Za tę sytuację odpowiada przede wszystkim jedno z podstawowych praw ekonomii: gdy towarów jest więcej niż chętnych na ich zakup, ceny muszą spaść. W przypadku polskiego rynku warzyw zjawisko to ma szczególnie wyrazisty charakter z kilku powodów.

Przede wszystkim zbiory warzyw odbywają się w krótkim, intensywnym okresie. Aż około 70% całorocznej produkcji trafia do sprzedaży pomiędzy sierpniem a listopadem. W konsekwencji rynek jest w krótkim czasie wręcz zalewany warzywami, a popyt nie nadąża wzrostem. W szczycie sezonu w 2023 roku niektóre gatunki potaniały nawet o połowę w porównaniu do cen sprzed zbiorów.

Dodatkowo, trudności związane z przechowywaniem pogłębiają problem. Krajowe magazyny pozwalają zabezpieczyć tylko nieco ponad połowę rocznej produkcji. Rolnicy są więc zmuszeni szybko sprzedawać swoje produkty, co wywołuje dodatkową presję na ceny. Często muszą oferować plony poniżej kosztów uprawy.

Popyt wewnętrzny również nie ułatwia sytuacji – przeciętne polskie gospodarstwo zużywa rocznie około 105 kilogramów warzyw, a ta liczba pozostaje stała niezależnie od ceny produktów. Nawet duże przeceny przekładają się na zaledwie niewielki wzrost konsumpcji, przez co nadmiar warzyw nadal pozostaje na rynku.

Najbardziej tracą na wartości warzywa o krótkim terminie przydatności. W minionym roku na przykład kapusta potaniała o 30%, a marchew o jedną czwartą. Jeszcze większe spadki notowano w przypadku kalafiora i brokułów, których ceny w najlepszym okresie spadły nawet o połowę w stosunku do wieloletniej średniej.

Obniżenie cen wpływa także na inne segmenty branży. Kiedy świeże warzywa tanieją, zakłady przetwórcze również płacą mniej rolnikom. W 2023 roku ceny warzyw przeznaczonych do mrożenia i konserw były przeciętnie o 15–20% niższe niż rok wcześniej, co pogłębiło trudności finansowe producentów.

Możliwość zwiększenia eksportu mogłaby poprawić sytuację na rynku, jednak nie jest to proste. Choć polski eksport dochodzi już do 1,3 miliarda euro rocznie, to nie wystarcza, by rozwiązać problem nadmiaru. Na dodatek polscy eksporterzy konkurują z farmerami z Hiszpanii i Holandii, którzy często oferują produkty o wyższej jakości.

Utrzymujące się niskie stawki powoli przekształcają strukturę całego sektora. Mniejsi producenci wycofują się z upraw, co prowadzi do stopniowej konsolidacji – coraz większa część rynku trafia w ręce największych gospodarstw. W ciągu ostatnich trzech lat liczba gospodarstw warzywnych spadła o 15%, a przeciętna powierzchnia upraw wzrosła o ponad jedną piątą.

Paradoksalnie, rekordowe zbiory i spadki cen przekładają się na pogorszenie jakości warzyw. W obliczu trudnej sytuacji producenci ograniczają nakłady na pielęgnację upraw, co odbija się na walorach smakowych i odżywczych produktów, a to w dłuższej perspektywie może zniechęcić klientów.

Obniżki cen wpływają na cały rynek: tańsze warzywa przyciągają kupujących, ale jednocześnie zmuszają pośredników i detalistów do obniżenia marż, co skutkuje mniejszymi zyskami i ograniczeniami zatrudnienia w handlu i dystrybucji.

Dlaczego polscy rolnicy ponieśli straty finansowe z powodu nadmiaru warzyw?

W ostatnich latach polscy rolnicy mocno odczuli konsekwencje nadprodukcji warzyw, co przełożyło się na znaczne straty finansowe. Sytuacja ta wpłynęła negatywnie na cały sektor, prowadząc do widocznego pogorszenia warunków ekonomicznych. Kluczowym problemem była różnica pomiędzy kosztami produkcji a cenami oferowanymi przez odbiorców. Gdy warzywa sprzedawane są po stawkach znacznie poniżej kosztów wytworzenia, straty pojawiają się nieuchronnie z każdą kolejną toną.

Rok 2023 przyniósł rekordowe plony, które jednak zamiast cieszyć, przyniosły rolnikom kłopoty. Produkcja tony marchwi wiązała się z wydatkiem rzędu 550–600 zł, tymczasem skupy proponowały ceny od 350 do 400 zł za tonę. To przekładało się na ubytek aż 30–40% środków z każdej wyprodukowanej tony.

Koszty przygotowania do sezonu sięgają nawet 70% całkowitych wydatków. Wydatki na zakup nasion, nawozów, środków ochrony roślin czy paliwa są ponoszone z wyprzedzeniem, gdy nie ma pewności, czy inwestycja się zwróci. W przypadku nadmiaru towaru i gwałtownego spadku cen, odzyskanie tych kosztów jest praktycznie niemożliwe, co skutkuje nieuniknionymi stratami.

Rolnicy mają niewielki wpływ na ostateczne ceny, ponieważ pośrednicy, duże sieci sprzedażowe oraz zakłady przetwórcze narzucają niskie stawki skupu. Przykładem jest kapusta: różnica pomiędzy ceną otrzymywaną przez rolników, a ceną sklepową sięgała aż 280%. Producenci dostawali zaledwie ćwierć końcowej wartości produktu.

Dodatkowe trudności powoduje ograniczony dostęp do nowoczesnych przechowalni. Tylko jedna czwarta polskich gospodarstw ma własne zaplecze magazynowe, które pozwala przeczekać niższe ceny. Reszta jest zmuszona do szybkiej sprzedaży lub wynajmu chłodni, co często niweczy szanse na zysk, gdyż koszty wynajmu chłodni mogą przewyższyć dochód już po dwóch, trzech miesiącach.

Rodzaj upraw Spadek dochodów
warzywa kapustne i korzeniowe 30–50%
pomidory szklarniowe 10–15% (głównie z powodu wysokich kosztów ogrzewania i energii)

Nagromadzenie problemów kilku sezonów pogorszyło płynność finansową branży. Prawie co trzecie gospodarstwo warzywne ma kłopot ze spłatą kredytów. W 2023 roku zadłużenie sektora wzrosło o ponad jedną piątą i osiągnęło niemal 4 miliardy złotych.

Rentowność gospodarstw gwałtownie spadła: z 18% zysku w 2019 roku do zaledwie 5% w 2022 roku. W ostatnim sezonie wielu producentów odnotowało nawet wyniki ujemne, co przełożyło się na ograniczenie inwestycji — prawie połowa rolników musiała zrezygnować z modernizacji i zakupu nowych maszyn.

Negatywny bilans pogłębiła utrata ważnych rynków eksportowych, szczególnie na wschodzie. Po embargo rosyjskim z 2014 roku krajowy sektor stracił odbiorców generujących dochody rzędu 400 milionów euro rocznie. Próby znalezienia nowych partnerów zagranicznych nie zrekompensowały w pełni tych strat, co spotęgowało nadpodaż na rynku wewnętrznym.

Długotrwałe problemy spowodowały polaryzację branży: najtrudniejsza sytuacja dotyka mniejsze i średnie gospodarstwa, stanowiące około 70% wszystkich. Brak środków i ograniczone możliwości dywersyfikacji upraw czynią je najbardziej narażonymi na bankructwo. Prognozy wskazują, że jeśli sytuacja się nie poprawi, co trzecie gospodarstwo może zniknąć z rynku do 2025 roku.

Co mogą zrobić rolnicy, gdy ceny warzyw są nieopłacalne?

Gdy ceny warzyw pozostają niskie, polscy rolnicy mają wiele sposobów na poprawę swojej kondycji finansowej, zarówno w krótkim, jak i długim terminie.

Jednym z najskuteczniejszych działań jest ograniczenie produkcji, dostosowując ją do realnego zapotrzebowania. Badania pokazują, że redukcja powierzchni upraw o 15-20% pomaga ustabilizować ceny i utrzymać opłacalność. Po trudnym roku 2023 wielu producentów kapusty i marchwi zdecydowało się zmniejszyć zasiewy na kolejny sezon, aby zapobiec dalszym spadkom cen.

Różnicowanie upraw również zyskuje na znaczeniu. Zamiast skupiać się tylko na popularnych warzywach korzeniowych czy kapustnych, rolnicy coraz częściej sięgają po mniej typowe gatunki oraz warzywa ekologiczne, które osiągają o kilkadziesiąt procent wyższe ceny. Wśród rosnącej oferty pojawiają się także specjalne odmiany, takie jak miniaturowe warzywa dla gastronomii.

Inwestycje w infrastrukturę do przechowywania plonów stają się kluczowe. Posiadanie własnych chłodni pozwala przechować warzywa i sprzedać je, gdy ceny będą korzystniejsze. Przykładowo, inwestycja w nowoczesną przechowalnię na 200 ton zwraca się zwykle w ciągu kilku sezonów, dzięki znacznym różnicom cen pomiędzy czasem zbiorów a zimą.

Rozwój własnego przetwórstwa to kolejna skuteczna strategia. Gospodarstwa produkujące kiszonki, marynaty, soki, przeciery czy susze mogą znacznie zwiększyć wartość swoich produktów – nawet dwukrotnie. Popularne stają się również gotowe do spożycia domowe mieszanki warzywne.

Szukanie nowych kanałów sprzedaży jest kluczowe, aby uzyskać wyższy zysk. Bezpośrednia sprzedaż online, dostawy do restauracji czy współpraca z lokalnymi spółdzielniami pozwalają wyeliminować pośredników i zatrzymać u siebie nawet o jedną trzecią więcej dochodu.

Znaczenie eksportu stale rośnie. Mimo konkurencji z Hiszpanią czy Holandią, coraz więcej polskich rolników trafia ze swoimi produktami na rynki zagraniczne, zwłaszcza do krajów skandynawskich i Niemiec. Współpraca w grupach producenckich – których jest już ponad dwieście – ułatwia negocjacje handlowe i optymalizuje logistykę.

Finansowanie poprzez dopłaty i programy wsparcia z funduszy unijnych oraz krajowych pozwala pokryć znaczne koszty inwestycji w technologie, sprzęt do przechowalnictwa, certyfikację ekologicznych upraw czy działania eksportowe.

Kontraktacja zabezpiecza sprzedaż po ustalonej cenie jeszcze przed sezonem, chroniąc przed gwałtownymi spadkami wartości towaru. Obecnie obejmuje około jedną czwartą polskich warzyw, a jej popularność ciągle rośnie.

Współpraca z przetwórcami to kolejny sposób na stabilizację dochodów. Rolnicy często otrzymują nie tylko gwarancję odbioru plonów, ale także wsparcie materiałowe, takie jak nasiona, nawozy czy środki ochrony, w zamian za regularne dostawy.

Nowoczesna mechanizacja pozwala znacznie zredukować koszty pracy. Zakup maszyn do sadzenia, pielęgnacji i zbiorów jest szczególnie ważny w okresach niskich cen skupu.

Coraz częściej gospodarstwa decydują się na wspólne zakupy w grupach nieformalnych, co pozwala uzyskać lepsze ceny na środki produkcji, ograniczając wydatki na nawozy, nasiona czy środki ochrony nawet o 25% w porównaniu do indywidualnych zakupów.

Ubezpieczenia upraw mimo że nie chronią przed spadkiem cen, zapewniają podstawowe bezpieczeństwo finansowe, łagodząc skutki niekorzystnych zjawisk pogodowych.

Jakie interwencje mogą poprawić sytuację na rynku warzyw w Polsce?

Polski sektor warzywny wymaga przemyślanych działań, które pozwolą na lepsze zbalansowanie podaży i popytu oraz poprawią rentowność produkcji. Kluczowe są zmiany systemowe oraz bezpośrednia pomoc dla producentów.

Szczególnie efektywne okazują się programy skupu interwencyjnego. W przypadku nadprodukcji państwo lub upoważnione instytucje wykupują nadmiary warzyw po cenach gwarantujących opłacalność produkcji. W 2023 roku w ramach takiej inicjatywy zagospodarowano około 85 tysięcy ton warzyw, co zatrzymało spadki cen kapusty i marchwi. Kupione produkty trafiają do placówek edukacyjnych, szpitali i domów pomocy społecznej.

Dotacje wspierające rozbudowę nowoczesnych magazynów chłodniczych odgrywają równie ważną rolę. Obecna infrastruktura pozwala przechować zaledwie około 60% rocznej produkcji. Środki z Planu Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 umożliwiają gospodarstwom uzyskanie do 5 milionów złotych, co może zwiększyć możliwości przechowywania o ponad jedną trzecią.

Promocja eksportu polskich warzyw również jest znacząca. Polska Agencja Inwestycji i Handlu prowadzi kampanie zagraniczne, które w 2022 roku przyniosły siedmioprocentowy wzrost sprzedaży. Konieczne jest jednak dalsze otwarcie na rynki Azji i Afryki Północnej, aby w pełni wykorzystać potencjał eksportowy branży.

Ważnym krokiem jest także rozwój przetwórstwa rolno-spożywczego. Program umożliwia dofinansowanie budowy lub powiększenia zakładów do 10 milionów złotych. Zwiększenie zdolności przetwórczych o 500 tysięcy ton rocznie pozwoliłoby lepiej zarządzać sezonowymi nadwyżkami i stabilizować ceny.

Wdrożenie narzędzi prognozujących wielkość zbiorów i zarządzających podażą może znacząco poprawić sytuację – obecnie niewiele gospodarstw korzysta z nowoczesnych systemów analitycznych. Zbieranie danych o powierzchni zasiewów i planowanych plonach pozwala unikać niespodziewanych nadprodukcji.

Wprowadzenie minimalnych cen skupu chroniłoby rolników przed niskimi stawkami. Mechanizmy takie, stosowane w niektórych krajach europejskich, zapobiegają gwałtownym spadkom cen i stabilizują dochody producentów.

Kampanie edukacyjne i promujące spożycie warzyw, takie jak „5 porcji warzyw i owoców dziennie” czy „Warzywa na talerz”, skutecznie zwiększają krajowy popyt. Gdyby przeciętna polska rodzina zwiększyła spożycie warzyw o 10%, rynek mógłby przyjąć nawet 400 tysięcy ton dodatkowych produktów rocznie.

Współpraca w grupach producenckich również przynosi korzyści – w Polsce działa ponad 200 takich podmiotów, ale zrzeszają one niewielką część producentów. Zwiększenie udziału do około 30%, zgodnie ze średnią unijną, poprawiłoby pozycję rolników na rynku.

Unowocześnienie kanałów dystrybucji pozwoliłoby ograniczyć marże pośredników, zwiększając udział producentów w cenie detalicznej, który obecnie wynosi zaledwie 20-30%. Pomocne są internetowe platformy sprzedaży bezpośredniej, jak „E-bazarek” czy „Od rolnika”, które mogą podnieść udział rolników o 15-20%.

Dofinansowanie przejścia na bardziej dochodowe uprawy umożliwia inwestycje w nowe gatunki, np. szparagi, jarmuż czy odmiany pomidorów. Wsparcie obejmuje zakup nasion, sadzonek oraz specjalistycznego sprzętu.

Dostęp do taniach kredytów preferencyjnych o oprocentowaniu około 2% oraz możliwość odroczenia spłaty ułatwiają producentom utrzymanie płynności finansowej w trudniejszych okresach.

Co dzieje się z niewykorzystanymi warzywami?

Co roku w Polsce znaczna część warzyw gruntowych nie znajduje zastosowania. Wynika to przede wszystkim z obfitych zbiorów oraz niewspółmiernej zależności między ilością dostępnych produktów a realnym zapotrzebowaniem na rynku. Największe trudności pojawiają się od sierpnia do listopada – aż 70% warzyw trafia w tym okresie do obrotu.

Nadmierna ilość niesprzedanych warzyw wiąże się z poważnymi problemami finansowymi. W latach urodzaju nawet jedna czwarta plonów pozostaje niezbyta. W 2023 roku wyprodukowano przeszło 4,2 mln ton warzyw gruntowych, z czego około 800–900 tysięcy ton nie zostało zagospodarowane, co powoduje duże straty dla gospodarstw rolnych i dodatkowe komplikacje logistyczne dla branży.

Część nadwyżek przejmują zakłady przetwórcze, ale ich zdolności przerobowe są ograniczone – mogą przyjąć maksymalnie 1,2 mln ton rocznie, co stanowi zaledwie niewiele ponad jedną czwartą produkcji. W sezonach obfitości przetwórnie nie są w stanie odebrać wszystkich warzyw, mimo korzystnych cen za tonę.

Przechowywanie warzyw w chłodniach wydłuża ich świeżość i pozwala poczekać na lepsze ceny, jednak polska sieć magazynowa może pomieścić jedynie około 60% rocznej produkcji. Rolnicy bez własnych chłodni muszą wynajmować przestrzeń, co generuje dodatkowe koszty i często bywa nieopłacalne.

Znaczna część warzyw psuje się jeszcze na polu, zwłaszcza takie jak kalafiory, brokuły czy sałaty, które szybko tracą świeżość. Gdy zbiorów jest za dużo, rolnicy niekiedy decydują się zostawić część plonów na polu, ponieważ koszt zbioru przewyższa potencjalny zysk ze sprzedaży.

W zagospodarowaniu nadwyżek pomagają także banki żywności i programy wsparcia. W 2023 roku przekazano do nich około 15 tysięcy ton świeżych warzyw. Dodatkowo państwo w ramach skupu interwencyjnego przejęło 85 tysięcy ton produktów, które trafiły do szkół, szpitali i domów pomocy społecznej.

Kluczowy problem stanowi sezonowość zbiorów, która powoduje duży nadmiar warzyw na rynku w krótkim czasie. To z kolei prowadzi do:

  • drastycznego spadku cen,
  • trudności w dystrybucji,
  • spadku rentowności części upraw.

Przykładowo, w 2023 roku cena kapusty spadła o 30%, a marchew potaniała o jedną czwartą, co uczyniło niektóre uprawy nieopłacalnymi.

Część niespożytkowanych warzyw trafia na eksport, gdzie jednak rynek jest silnie konkurencyjny, zwłaszcza ze strony Hiszpanii i Holandii. Dodatkowo ogranicza to krótkotrwała trwałość produktów podczas transportu. Mimo tego eksport generuje przychody nawet do 1,3 miliarda euro rocznie, a potencjał rozwoju jest duży.

Marnowanie warzyw ma też negatywne skutki dla środowiska. Resztki pozostające na polach lub składowiskach wytwarzają metan, przyczyniając się do wzrostu emisji gazów cieplarnianych. Każda strata żywności to także zmarnowane zasoby wykorzystane podczas produkcji.

Coraz częściej wykorzystuje się warzywa niespełniające norm wizualnych do produkcji soków, smoothie oraz różnego rodzaju przekąsek, np. chipsów. Popularność zdobywają także aplikacje, które łączą producentów z nadwyżkami z klientami zainteresowanymi tańszymi warzywami.

Zyskaj dopłatę do zakupu wymarzonego domu!

23.01.202615:04

6 min

Rekordowa sprzedaż BMW w Polsce 2025 i jej wpływ na rynek motoryzacyjny

Rekordowa sprzedaż BMW w Polsce w 2025 roku – ponad 38 tys. pojazdów, wzrost elektromobilności i dominacja na rynku premium. Sprawdź szczegóły!...

Nieruchomości

23.01.202609:56

8 min

Majątek Aleksandry Leo mieszkanie i Rolex klucz do luksusu i sukcesu

Majątek Aleksandry Leo: luksusowe mieszkanie i ekskluzywny Rolex podkreślają jej sukces, styl i budują prestiżowy wizerunek w mediach....

Nieruchomości

22.01.202621:07

22 min

Ceny mieszkań w polskich miastach 2025 – gdzie były największe zmiany i jakie są prognozy?

Gdzie w 2025 r. ceny mieszkań w Polsce rosły, a gdzie spadały? Poznaj trendy i prognozy rynku nieruchomości na 2026 rok. Sprawdź szczegóły!...

Nieruchomości

21.01.202622:37

46 min

Ekologiczne autobusy wodorowe na Śląsku nowoczesny transport bez emisji szkodliwych substancji

Ekologiczne autobusy wodorowe na Śląsku to nowoczesny, cichy i bezemisyjny transport, który poprawia jakość powietrza i wspiera zieloną transformację...

Nieruchomości

20.01.202618:57

6 min

Nieuczciwy właściciel wynajmujący budę skazany na dotkliwe kary finansowe w Wielkiej Brytanii

Nieuczciwy właściciel wynajął nielegalną, niebezpieczną budę. Sąd nałożył na niego grzywnę i konfiskatę ponad 81 tys. funtów. Sprawdź szczegóły!...

Nieruchomości

20.01.202611:29

9 min

Mercedes-Benz inwestuje w Jaworze i zmienia oblicze motoryzacji w Polsce

Inwestycja Mercedes-Benz w Jaworze to ponad 25 mln euro rozbudowy fabryki łączącej produkcję silników i baterii, tworząca setki nowych miejsc pracy....

Nieruchomości

empty_placeholder