/

Prawo
Odkryto tajemnicę nielegalnych ceł w USA które totalnie zmienią zasady gry

Odkryto tajemnicę nielegalnych ceł w USA które totalnie zmienią zasady gry

30.08.202507:33

23 minut

Uwolnij się od kredytu walutowego

logo google

4,4/2253 opinie

Twoje dane są u nas bezpieczne

Na żywo

Unieważnij swoją umowę kredytu we frankach.

Co oznacza nielegalność ceł Donalda Trumpa?

Nielegalne cła wprowadzone przez Donalda Trumpa zostały zakwestionowane przez amerykański wymiar sprawiedliwości, co stanowi wyraźne podważenie jego polityki handlowej. Sąd Apelacyjny w Waszyngtonie uznał, że znaczna część taryf celnych z czasów jego prezydentury znacznie wykraczała poza zakres uprawnień przyznanych głowie państwa, a tym samym nie mają one podstawy prawnej.

Sednem tej decyzji jest stwierdzenie, że prezydent naruszył granice wyznaczone mu przez amerykańskie prawo w kwestiach handlowych. Zgodnie z orzeczeniem, Trump nie był uprawniony do nakładania tak szerokiej gamy ceł, przez co wiele z tych opłat zostało oficjalnie unieważnionych.

Skutki tego werdyktu są istotne dla całego amerykańskiego handlu. Przykładowo, wspomniane cła obejmowały produkty z różnych krajów, w tym z Kanady, gdzie Trump wprowadził 25-procentową stawkę na większość importowanych towarów z tego kraju. Dodatkowo groził kolejnymi taryfami, gdy kanadyjski rząd zdecydował się na opodatkowanie usług cyfrowych, widząc w tym zagrożenie dla amerykańskich przedsiębiorstw.

Decyzja wydana przez sąd w Waszyngtonie nie tylko kwestionuje wcześniejsze działania Trumpa, lecz również jego zapowiadane plany dotyczące wdrażania kolejnych ceł. Sposób, w jaki próbował narzucać wysokie opłaty, został oficjalnie uznany za sprzeczny z przepisami, co znacznie ogranicza możliwość stosowania podobnych środków w przyszłości.

Skala konsekwencji wykracza poza samą politykę gospodarczą Stanów Zjednoczonych – decyzja wpływa również na relacje handlowe z innymi państwami. W efekcie pojawia się wiele wątpliwości co do dalszego kierunku amerykańskich działań w dziedzinie ceł, a kompetencje prezydenta w tym obszarze zostały znacząco ograniczone. To z kolei może wpłynąć na kształt przyszłej polityki handlowej USA.

Dlaczego sąd uznał cła Donalda Trumpa za nielegalne?

Amerykański Sąd Apelacyjny uznał, że cła wprowadzone przez administrację Donalda Trumpa zostały nałożone niezgodnie z prawem. Kluczowym argumentem była nieobecność jasnej zgody Kongresu na ustanowienie tak szeroko zakrojonych taryf. Zgodnie z amerykańskim ustawodawstwem kompetencje prezydenta w sprawach dotyczących polityki handlowej są jasno zdefiniowane, a Trump przekroczył te granice.

W swoim orzeczeniu sędziowie podkreślili, że:

  • prezydent nie dysponuje aż tak rozbudowanymi uprawnieniami w kwestii wprowadzania taryf celnych,
  • w wyjątkowych przypadkach może podejmować szybkie działania,
  • tak duża ingerencja w międzynarodowy handel wymaga wcześniejszej akceptacji Kongresu.

Dodatkowo zwrócono uwagę, że decyzje podjęte przez administrację miały szerokie konsekwencje zarówno ekonomiczne, jak i polityczne, co jeszcze mocniej wskazuje na konieczność poparcia ustawodawczego.

Sędziowie zaakcentowali również problem naruszenia konstytucyjnego podziału władzy:

  • Kongres posiada nadrzędne prawo do regulacji wymiany handlowej z innymi krajami,
  • prezydent może działać jedynie w określonych ramach,
  • skala ceł nałożonych przez Trumpa znacznie przekroczyła dopuszczalne możliwości władzy wykonawczej.

W opinii sądu krytycznie oceniono także próbę wprowadzenia powszechnego systemu taryf celnych bez solidnej podstawy prawnej. Przepisy pozwalają prezydentowi interweniować w sprawach zagranicznego handlu tylko w bardzo ograniczonych okolicznościach, które - jak wskazano - nie wystąpiły w tej sytuacji.

Dodatkowo zwrócono uwagę, że środki zastosowane wobec partnerów, takich jak Kanada, były niewspółmierne:

  • stawki sięgały nawet 25%,
  • uznano je za przesadne i sprzeczne z przepisami,
  • działania nie były zgodne z zasadami obowiązującego prawa gospodarczego.

Ta decyzja sądu stanowi istotny punkt odniesienia w kwestii zakresu prezydenckich kompetencji dotyczących polityki handlowej. Wskazuje jednocześnie, że nawet w tak strategicznych obszarach jak regulacja wymiany międzynarodowej, należy bezwzględnie respektować konstytucyjny podział władz w Stanach Zjednoczonych.

Czy ustawa o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych pozwala nakładać takie cła?

Ustawa o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) z 1978 roku została szczegółowo przeanalizowana przez sąd apelacyjny w kontekście ceł, które nałożyła administracja Donalda Trumpa. Większość sędziów była zgodna, że dokument ten nie daje amerykańskiemu prezydentowi prawa do wprowadzania aż tak rozległych taryf celnych.

Faktycznie, IEEPA wyposaża prezydenta w szerokie kompetencje na wypadek nadzwyczajnych sytuacji, lecz nie przewiduje jednoznacznie możliwości nakładania ceł na tak dużą skalę. Sąd zauważył, że choć głowa państwa ma prawo podejmować określone decyzje gospodarcze podczas kryzysu, to brak jest jasnych przepisów pozwalających nakładać kary celne tak szeroko, jak zrobił to Trump.

Do głównych zastrzeżeń wobec IEEPA w kwestii ceł należą:

  • brak jednoznacznego upoważnienia do stosowania ceł w reakcji na zagrożenia gospodarcze,
  • niewystarczające podstawy prawne do nałożenia taryf karnych na import aluminium i stali,
  • przekroczenie przyznanych uprawnień w dziedzinie handlu międzynarodowego.

Sędziowie zwrócili uwagę, że administracja Trumpa zbyt szeroko interpretowała zapisy ustawy, starając się wykorzystać je poza zamierzony zakres. Co więcej, nie wykazano jasno, że zaistniał stan wyjątkowy, który mógłby usprawiedliwić tego rodzaju decyzje dotyczące ceł.

Ekspertyza prawna wykazała także, iż nałożenie m.in. 25-procentowych taryf na produkty z Kanady nie mieści się w granicach wytyczonych przez IEEPA. Ustawa ta nie była projektowana jako instrument kształtowania polityki handlowej w warunkach pokoju lub zwykłych relacji gospodarczych.

W amerykańskim prawie główna odpowiedzialność za regulacje dotyczące handlu zagranicznego spoczywa na Kongresie. IEEPA nie przekazuje prezydentowi takich narzędzi, z jakich próbował skorzystać Trump. Sąd podkreślił, że trwałe zmiany w polityce celnej wymagają poparcia ustawodawców – a w tej sprawie go zabrakło.

Jakie kompetencje przekroczył Donald Trump w zakresie ceł?

Donald Trump wielokrotnie przekroczył swoje uprawnienia prezydenckie w kwestii nakładania ceł, co znalazło potwierdzenie w decyzjach sądowych w Stanach Zjednoczonych. Sąd apelacyjny wyraźnie wskazał przypadki, w których były prezydent wykraczał poza zakres swoich kompetencji.

Jednym z głównych zarzutów wobec Trumpa było wprowadzenie ceł o globalnym zasięgu bez uzyskania zgody Kongresu. Konstytucja Stanów Zjednoczonych przewiduje, że to Kongres sprawuje główną kontrolę nad polityką handlu zagranicznego, podczas gdy prezydent jest zobowiązany działać w wyznaczonych ramach. W tym wypadku Trump nie zastosował się do tych ograniczeń.

Znaczącym przykładem było także ustanowienie 25-procentowych ceł na import stali i aluminium, motywowane, według Trumpa, troską o bezpieczeństwo narodowe. Sąd oceniał tę argumentację jako zbyt daleko idącą i niezgodną z rzeczywistym zamysłem ustawodawcy.

Administracja Trumpa posłużyła się również zapisami ustawy o uprawnieniach gospodarczych na arenie międzynarodowej (IEEPA), których głównym celem jest umożliwienie szybkiego reagowania w wyjątkowych sytuacjach. Przepisy te nie upoważniają jednak do trwałego kształtowania polityki handlowej poza udziałem Kongresu.

Wyraźnie dostrzegalnym przekroczeniem władzy były działania wobec Kanady. Trump obłożył większość kanadyjskich produktów 25-procentowym cłem, a na dodatek groził kolejnymi restrykcjami w odpowiedzi na kanadyjski podatek cyfrowy. Sąd wskazał, że takie decyzje wymagały mandatu ze strony Kongresu, którego zabrakło.

Decyzje te przyniosły poważne konsekwencje gospodarcze, szczególnie dla amerykańskich firm. General Motors odnotował straty rzędu kilkuset milionów dolarów spowodowane wzrostem kosztów części i pojazdów z importu, co jednoznacznie wpłynęło na wyniki finansowe spółki.

Co istotne, Trump traktował cła nie tylko jako narzędzie polityki gospodarczej, ale również instrument nacisku w stosunkach międzynarodowych. Stosowanie taryf celnych do wywierania presji na partnerów handlowych znacznie wykraczało poza ich tradycyjne zastosowanie.

Sąd apelacyjny był jednoznaczny – prezydent nie dysponuje tak szerokimi uprawnieniami w zakresie ceł, jak przekonywał Donald Trump. Władza wykonawcza zobowiązana jest działać zgodnie z przepisami, a wprowadzenie globalnych taryf wymagałoby akceptacji ze strony Kongresu, której w tym przypadku zabrakło.

Jakie decyzje podjął sąd apelacyjny w sprawie ceł Trumpa?

Federalny sąd apelacyjny w Waszyngtonie wydał przełomowe orzeczenie dotyczące ceł wprowadzonych przez administrację Donalda Trumpa. Sędziowie wskazali, że większość taryf została ustanowiona niezgodnie z prawem, ponieważ opracowano je bez właściwej podstawy legislacyjnej i poza przyznanymi uprawnieniami.

Najważniejsze wnioski płynące z tej decyzji są następujące:

  • większość ceł wprowadzonych z inicjatywy Trumpa uznano za sprzeczne z przepisami, ponieważ brakuje do tego wyraźnego przyzwolenia ze strony Kongresu,
  • to Kongres, zgodnie z konstytucją, odpowiada za regulację handlu zagranicznego,
  • sąd zdecydował o odroczeniu wykonania swojego wyroku do 14 października 2023 roku, dzięki czemu obecne taryfy pozostaną na razie w mocy,
  • ta przerwa czasowa pozwala administracji rządowej przygotować ewentualne działania prawne, takie jak wniesienie odwołania.

Obecna administracja otrzymała możliwość skierowania sprawy do Sądu Najwyższego, który może ostatecznie przesądzić o legalności tych ceł. Termin 14 października wyznaczono właśnie z myślą o potencjalnej apelacji.

W uzasadnieniu wyroku podkreślono, że nakładanie ceł wymaga precyzyjnej zgody ustawodawczej – w tym przypadku zabrakło takiego upoważnienia. Sędziowie stanowczo odrzucili interpretację administracji Trumpa sugerującą, jakoby ustawa o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA) pozwalała prezydentowi swobodnie kształtować politykę celną.

To rozstrzygnięcie sądu apelacyjnego stanowi istotny precedens, bardzo wyraźnie akcentując ograniczenia prezydenckiej władzy w sprawach handlu międzynarodowego. Nawet w obszarze relacji zagranicznych działania prezydenta muszą mieścić się w ramach nadanych przez Kongres, a rozległe taryfy celne powinny mieć jednoznaczną akceptację ustawodawców.

Jakie są konsekwencje decyzji sądu o nielegalności ceł dla gospodarki USA?

Sądowa decyzja o uznaniu ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa za nielegalne istotnie oddziałuje na amerykańską gospodarkę, generując skutki zarówno natychmiastowe, jak i długofalowe. Zniesienie tych opłat celnych wpływa wyraźnie na sytuację rynkową w USA, funkcjonowanie przedsiębiorstw oraz relacje z partnerami zagranicznymi.

Jednym z głównych rezultatów może być spadek cen towarów sprowadzanych z zagranicy. Odejście od 25-procentowych ceł na produkty z Kanady, a także podobnych środków dotyczących stali i aluminium z innych krajów, pozwoli amerykańskim firmom ograniczyć koszty produkcji. Przykładowo, General Motors – firma, która poniosła duże straty z powodu wzrostu cen importowanych komponentów – ma teraz szansę poprawić swoją kondycję finansową.

Opisana decyzja wpływa również na sposób, w jaki chronione są miejsca pracy i rodzimy przemysł. Dotychczasowe działania opierające się na protekcjonizmie tracą na znaczeniu, dlatego konieczna stanie się budowa nowych, zgodnych z prawem metod wspierania amerykańskich producentów.

Jeśli chodzi o bilans handlowy Stanów Zjednoczonych, zniesienie ceł może przejściowo pogłębić deficyt. Taniej dostępne towary z importu najprawdopodobniej wpłyną na wzrost zakupów za granicą. Jeśli eksport nie nadgoni tego tempa, nierównowaga handlowa może się zwiększyć – co potwierdzają ostatnie dane pokazujące rekordowy poziom deficytu sięgający 948,5 miliarda dolarów w 2022 roku.

Warto zwrócić uwagę na efekt tej zmiany na inflację:

  • dotychczas obowiązujące taryfy automatycznie podnosiły ceny, oddziałując na wzrost kosztów życia,
  • eksperci z Peterson Institute for International Economics szacują, że całkowite wyeliminowanie ceł przyniosłoby niewielki, choć zauważalny, spadek inflacji,
  • oszacowano zmniejszenie inflacji na ok. 0,3 punktu procentowego w skali roku.

Ta zmiana wymusza rewizję amerykańskiej strategii w zakresie polityki handlowej. Decyzja sądu zobowiązuje władze do opracowania nowego kursu, zwłaszcza w kontekście relacji z Kanadą, Meksykiem czy Chinami. Dodatkowo polityka ta musi respektować konstytucyjne wymogi współdziałania z Kongresem przy ustalaniu nowych taryf, co utrudnia oraz wydłuża cały proces decyzyjny.

Globalnie, cofnięcie restrykcji może stymulować wzrost wymiany handlowej na świecie. Wprowadzone przez Trumpa taryfy doprowadziły według Światowej Organizacji Handlu do zmniejszenia międzynarodowego handlu o około 1,2% na przestrzeni lat 2018–2020. Ich zniesienie powinno tę tendencję odwrócić.

Nie należy też pomijać niepewności, jaką nowe przepisy wprowadzają wśród firm:

  • przedsiębiorstwa, które zmieniły strukturę dostaw, by uniknąć wysokich opłat, mogą obecnie znaleźć się w trudniejszej sytuacji niż importerzy,
  • inwestycje dokonane z myślą o funkcjonowaniu w warunkach ceł wymagają ponownej analizy pod kątem opłacalności.

Sprawa ceł stała się również punktem odniesienia dla określenia granic prezydenckiej władzy w zakresie polityki handlowej. Ograniczenie kompetencji prezydenta może utrudnić błyskawiczne reakcje na kryzysy gospodarcze, ale jednocześnie zabezpiecza przed podejmowaniem pochopnych decyzji bez odpowiednich fundamentów prawnych i ekonomicznych.

Gdzie sprawa ceł Donalda Trumpa może zostać ostatecznie rozstrzygnięta?

Sprawa ceł wprowadzonych przez Donalda Trumpa ostatecznie trafi pod obrady Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych. To właśnie ten organ ma decydujący głos i zamknie całą batalię prawną. Stanowi najwyższy autorytet w amerykańskim sądownictwie i to do niego należy ostatnie słowo. Po tym, jak sąd apelacyjny w Waszyngtonie uznał większość decyzji celnych administracji Trumpa za sprzeczne z prawem, skierowanie sprawy na wyższy szczebel wydawało się naturalnym krokiem.

Rząd federalny ma czas do 14 października 2023 roku, by wnieść apelację. To kilkutygodniowe okno pozwala odpowiednio przygotować argumentację prawną i zaplanować dalsze działania. Przez ten czas taryfy wciąż obowiązują, a administracja może opracować dokładną linię obrony przed Sądem Najwyższym.

Orzeczenie tego sądu będzie miało dalekosiężne skutki. Przede wszystkim rozstrzygnie:

  • jakie rzeczywiste uprawnienia posiada prezydent w prowadzeniu polityki celnej oraz handlowej,
  • czy szef państwa może podejmować takie decyzje samodzielnie na podstawie ustawy o międzynarodowych uprawnieniach gospodarczych (IEEPA),
  • czy potrzebna jest mu na to wyraźna zgoda Kongresu.

Na wyrok wpłynąć może aktualny skład Sądu Najwyższego – Donald Trump w trakcie swojej prezydentury powołał do niego trzech konserwatywnych sędziów:

  • Neila Gorsucha,
  • Bretta Kavanaugha,
  • Amy Coney Barrett.

Cała trójka związana była wcześniej z Federalist Society, organizacją o wyraźnie konserwatywnej interpretacji konstytucji.

Cała ta sprawa stanowi niepowtarzalną okazję, by jednoznacznie wyznaczyć granice władzy wykonawczej w obszarze polityki handlowej. Dotychczas brakowało klarownych regulacji w tej dziedzinie, co pozwalało kolejnym administracjom na swobodną interpretację przepisów. Sąd Najwyższy przesądzi, czy prezydent ma prawo samodzielnie nakładać cła, czy konieczne jest włączenie Kongresu do podejmowania takich decyzji.

Gdyby sędziowie potwierdzili stanowisko sądu apelacyjnego:

  • kompetencje prezydenta w kwestiach gospodarczych zostałyby poważnie ograniczone,
  • w przyszłości niezbędna byłaby współpraca z Kongresem.

Jeśli jednak Sąd Najwyższy uzna racje administracji, głowa państwa zachowa szerokie możliwości działania w sprawach handlowych – bez konieczności każdorazowego pytania ustawodawców o zdanie.

Ostateczny wyrok amerykańskiego Sądu Najwyższego zamknie ten głośny spór. Decyzja nie podlega już dalszym zaskarżeniom; jej konsekwencje odczują nie tylko prawodawcy, ale też cała gospodarka i scena polityczna w USA.

Pobierz bezpłatny poradnik dotyczący ugód frankowych

30.08.202512:42

12 min

Fiskus potajemnie kontroluje rachunki bankowe Teraz odkryj jego mroczny sekret

Kontrola rachunków bankowych przez Fiskus to nadzór nad finansami, który pomaga wykrywać nieprawidłowości i zapewnia zgodność z przepisami podatkowymi...

Prawo

29.08.202515:43

15 min

Amber Gold skrywa tajny manewr który może zrujnować twoje oszczędności

Wyrok sądu ws. Amber Gold: Sąd apelacyjny oddalił pozew klientów, uniewinniając państwo z odpowiedzialności za straty po upadku piramidy finansowej....

Prawo

21.08.202511:28

26 min

Mało kto wie jak banki cicho kończą frankowe wojny w Polsce

Malejąca liczba pozwów frankowych w Polsce w 2025 r. to efekt ugód z bankami, orzeczeń TSUE i szybszego rozstrzygania spraw w sądach. Sprawdź szczegół...

Prawo

21.08.202507:17

9 min

Mało kto wie jak podwyżka akcyzy na alkohol zmieni wszystko w 2027 roku

Podwyżka akcyzy na alkohol 2026-2027 w Polsce: wyższe podatki, ceny, zmiany dla producentów i konsumentów. Sprawdź szczegóły i skutki nowych regulacji...

Prawo

20.08.202513:30

23 min

Mało kto wie jak zlecenie zamienić w etat i zyskać na tym fortunę

Reforma prawa pracy zamienia umowy zlecenia na etaty, zapewniając pracownikom większą ochronę, stabilność i równe prawa od 2026 roku....

Prawo

20.08.202506:37

18 min

Mało kto wie jak odliczyć VAT od najmu mieszkań pracowniczych skutecznie

Odliczenie VAT od najmu mieszkań pracowniczych pozwala firmom odzyskać podatek, obniżyć koszty i efektywnie zarządzać finansami działalności....

Prawo

empty_placeholder