Rekordowa sprzedaż kredytów mieszkaniowych w 2026 roku
Rok 2026 okazał się przełomowy dla polskiego rynku finansowego pod względem sprzedaży kredytów mieszkaniowych. Najnowsze statystyki pokazują, że banki osiągnęły rekordowy poziom zarówno w liczbie, jak i wartości udzielonych hipotek, co nie zdarzało się od lat.
Eksperci przewidują, że w 2026 roku zostanie podpisanych aż 250 tysięcy nowych umów kredytowych, a ich łączna wartość sięgnie niemal 114 miliardów złotych — powracając do wyjątkowego poziomu z 2021 roku. Dane z marca są szczególnie imponujące: banki wypłaciły hipoteki warte 13,34 miliarda złotych, przebijając wcześniejszy rekord o ponad 2 miliardy.
Pierwszy kwartał potwierdził dynamiczny wzrost rynku kredytów mieszkaniowych:
- wartość nowo udzielonych kredytów wyniosła 2,2 miliarda złotych,
- liczba zawartych umów wzrosła o prawie połowę w porównaniu z poprzednim rokiem,
- w marcu banki przyznały o 60% więcej kredytów niż rok wcześniej,
- wartość kredytów w marcu wzrosła o prawie 75%.
Tak dynamiczny rozwój przekłada się na bardzo dobre wyniki finansowe banków. Zauważalne są wyższe przychody z tytułu odsetek oraz prowizji, a łączna suma udzielonych kredytów dla klientów indywidualnych osiągnęła niespotykane dotąd wartości. Sprzedaż wzrosła aż o 79%, co napędza całą branżę finansową.
Rosnąca sprzedaż hipotek ma też wpływ na rynek nieruchomości i gospodarkę. Łatwiejszy dostęp do finansowania oddziałuje na ceny mieszkań oraz sytuację w budownictwie. Banki zwiększają swoje udziały rynkowe, co intensyfikuje konkurencję i może przynieść korzystniejsze warunki dla osób planujących zakup własnego mieszkania.
Dlaczego 2026 jest przełomowy dla kredytów mieszkaniowych?
Rok 2026 zapowiada się niezwykle korzystnie dla osób zainteresowanych kredytami mieszkaniowymi. Obniżenie stóp procentowych do poziomu 3,75% – najniższego od czterech lat – wyraźnie wpływa na wartości wskaźników WIBOR 1M, 3M i 6M, które są kluczowe przy wyliczaniu oprocentowania tych zobowiązań. Dzięki temu kredytobiorcy mają szansę na atrakcyjniejsze warunki finansowania, a wysokość miesięcznej raty pozwala na pożyczenie większych sum.
W tym samym czasie pensje Polaków dynamicznie rosną – w ciągu roku wzrosły aż o 6,6%. To przekłada się na wyższą zdolność kredytową, co otwiera drzwi do zakupu własnego mieszkania większej liczbie osób. Ci, którzy już wcześniej mogli liczyć na kredyt, teraz mają możliwość wnioskowania o jeszcze większe kwoty.
Na rynku kredytów hipotecznych coraz bardziej zauważalny staje się trend refinansowania – aż trzy na dziesięć nowych umów dotyczy zamiany starych, drożej oprocentowanych zobowiązań na korzystniejsze. Taka zmiana świadczy o rosnącej świadomości finansowej Polaków i ich aktywności w poszukiwaniu oszczędności.
Sytuację poprawia również spadek kosztów ryzyka ponoszonych przez banki – wskaźnik CoR wyraźnie się poprawił. Dzięki temu instytucje finansowe mogą pozwolić sobie na bardziej elastyczne podejście do udzielania kredytów, nie zwiększając przy tym istotnie poziomu ryzyka. Prognozy dla sektora bankowego są bardzo optymistyczne – specjaliści spodziewają się, że wysoka aktywność kredytowa utrzyma się przez kolejne kwartały.
Tak złożone i sprzyjające okoliczności –
- niskie stopy procentowe,
- wzrost wynagrodzeń,
- rozszerzająca się dostępność kredytów,
- pozytywne nastawienie banków –
Dlaczego sprzedaż kredytów mieszkaniowych osiągnęła rekordowy poziom?
W 2026 roku sprzedaż kredytów mieszkaniowych osiągnęła niespotykane dotąd tempo, a ten sukces można przypisać wielu czynnikom gospodarczym i sytuacji na rynku. Z danych Biura Informacji Kredytowej wynika, że banki udzieliły takich pożyczek o 72% więcej niż w poprzednim roku. To rezultat najwyższy od dekady.
Na uwagę zasługuje także przeciętna wartość pojedynczego kredytu – wzrosła do rekordowych 464,45 tysiąca złotych. Szczególnie w marcu 2026 roku aktywność była wyjątkowa: podpisano wtedy aż 73,5 tysiąca nowych umów na łączną sumę 33,73 miliarda złotych. Klienci banków nie tylko coraz chętniej sięgają po środki na mieszkanie, ale też pożyczają znacznie większe kwoty.
Istotną rolę odgrywa współczynnik LTV, czyli relacja wielkości kredytu do wartości nieruchomości. Banki przyjmują teraz bardziej elastyczne podejście i często oferują finansowanie nawet do 90% ceny mieszkania. Dla wielu osób oznacza to szansę na zakup własnego „M” przy niższym wkładzie własnym, co otworzyło rynek dla nowych nabywców.
Dodatkowo, na dobre wyniki sprzedaży wpływa stabilny, niski poziom kredytów zagrożonych niespłaceniem. Pomimo wzrostu liczby udzielonych pożyczek, odsetek opóźnionych spłat nie rośnie, co sprawia, że banki udzielają kolejnych kredytów z większym spokojem.
Aktualnie najniższa od lat RRSO, czyli rzeczywista roczna stopa oprocentowania, również wpływa na atrakcyjność ofert. Dzięki temu kredyty stały się tańsze, a propozycje banków – bardziej konkurencyjne. Niższe raty oraz wydłużony okres spłaty skutecznie przekonują Polaków do inwestowania w własne mieszkania.
Warto również podkreślić, że banki znacznie usprawniły proces ubiegania się o kredyt. Dzięki uproszczeniu procedur i skróceniu czasu oczekiwania na decyzję, klienci chętniej składają wnioski, co dodatkowo napędza rynek.
Nie można także pominąć coraz większego zaufania klientów wobec instytucji finansowych oraz rosnącej wiedzy na temat produktów bankowych. Konsumenci dokładnie analizują oferty, nie boją się negocjować warunków i wybierają najkorzystniejsze opcje. W efekcie konkurencja w sektorze kredytów mieszkaniowych nieustannie rośnie, a propozycje stają się coraz bardziej atrakcyjne.
Czynniki przyczyniające się do wzrostu sprzedaży kredytów
W 2026 roku dynamiczny wzrost sprzedaży kredytów mieszkaniowych to efekt złożonego splotu korzystnych okoliczności gospodarczych oraz specyfiki rynku finansowego. Obniżone stopy procentowe – które osiągnęły najniższy poziom od czterech lat i wynoszą 3,75% – sprawiły, że oprocentowanie hipotek stało się wyjątkowo konkurencyjne. Polacy mogą liczyć na niższe miesięczne raty, a przeciętna zdolność kredytowa wzrosła aż o 21%.
Na rynek korzystnie wpływają również rosnące wynagrodzenia. Średni wzrost pensji o 6,6% rok do roku, w połączeniu z tańszymi kredytami, stworzył sprzyjające warunki dla osób myślących o zakupie własnego mieszkania. Obecnie wielu klientów może pozwolić sobie na wyższy kredyt, zachowując przy tym dotychczasowy poziom rat – co jeszcze niedawno było nieosiągalne.
Nie bez znaczenia jest także popularność refinansowania. Około co trzeci nowy kredyt przeznaczany jest na zastąpienie droższych zobowiązań korzystniejszymi ofertami, co świadczy o większej świadomości finansowej Polaków oraz ich aktywnym podejściu do oszczędzania na zobowiązaniach bankowych.
Z perspektywy banków kluczowe znaczenie ma malejące ryzyko kredytowe, o czym informuje obniżony wskaźnik CoR. To spowodowało większą otwartość instytucji na udzielanie kredytów, a kryteria oceny klienta zostały zauważalnie złagodzone. Skutkuje to między innymi wysokim poziomem LTV sięgającym nawet 90%, co minimalizuje wymagany wkład własny.
Ogromną rolę w budowaniu lepszej dostępności kredytów odgrywa cyfryzacja i automatyzacja bankowych procedur. Korzystanie z kalkulatorów i porównywarek kredytowych stało się standardem, ułatwiając decyzje i zwiększając przejrzystość ofert. Konkurencja między bankami jest coraz bardziej widoczna, a klienci łatwiej znajdują opcje najlepiej dopasowane do swoich potrzeb.
Formalności związane z ubezpieczeniem niskiego wkładu własnego zostały uproszczone. Banki coraz częściej proponują
- bardziej elastyczne warunki,
- lub rezygnują z tego zabezpieczenia, jeśli spełnione są określone kryteria,
- ubezpieczenia nieruchomości stały się prostsze i bardziej atrakcyjne.
To kolejny aspekt, który zachęca do sięgania po kredyt hipoteczny.
Utrzymujące się pozytywne nastawienie klientów do sektora bankowego, solidna sytuacja gospodarcza oraz perspektywa wzrostu wartości nieruchomości pobudzają zainteresowanie długoterminowymi kredytami. Liczba udzielanych hipotek wzrosła w ujęciu rocznym aż o 72%, co wyraźnie pokazuje skalę zmian.
Warto dodać, że banki nie ograniczają się do standardowej oferty – coraz częściej pojawiają się
- atrakcyjne promocje,
- specjalne warunki dla wybranych grup klientów,
- szeroko zakrojona konkurencja,
- rozbudowane pakiety dodatkowych korzyści,
- korzystniejsze warunki dla kredytobiorców.
Te czynniki przekładają się na jeszcze intensywniejszy rozwój segmentu kredytów mieszkaniowych.
Wpływ obniżki stóp procentowych na rynek 2026
W marcu 2026 roku Rada Polityki Pieniężnej zdecydowała o obniżeniu stóp procentowych do poziomu 3,75%. To najniższa wartość od czterech lat, która natychmiast wywołała znaczące zmiany na krajowym rynku finansowym.
Gwałtownie spadły wskaźniki WIBOR 1M, 3M oraz 6M. Przykładowo, WIBOR 3M – najczęściej stosowany do oprocentowania kredytów hipotecznych – obniżył się do poziomu 3,91%, co oznacza spadek o 1,57 punktu procentowego w porównaniu z rokiem wcześniejszym. Wprowadzenie wskaźnika POLSTR dodatkowo zwiększyło stabilność rynku, oferując alternatywną metodę wyceny kosztów zobowiązań kredytowych.
W efekcie kredyty mieszkaniowe stały się znacznie bardziej dostępne. Przeciętna rodzina z miesięcznym dochodem 10 000 zł może obecnie liczyć na:
- zdolność kredytową wyższą o 21%,
- możliwość uzyskania nawet o 170 000 zł większego kredytu bez wzrostu miesięcznych kosztów,
- niższą ratę średnio o 680 zł przy kwocie 500 000 zł i okresie spłaty 25 lat.
Nowa sytuacja wpłynęła również na wydłużenie okresu spłaty kredytów o około 5 lat, do 28–30 lat. Pozwala to na obniżenie miesięcznych rat i cieszy się rosnącym zainteresowaniem, zwłaszcza przy niskim oprocentowaniu.
Obecna kondycja gospodarcza sprzyja bankom, którzy korzystają z:
- rekordowo niskiego ryzyka kredytowego,
- udziału niespłacanych kredytów hipotecznych (NPL) na poziomie 1,9%,
- aż 17-procentowego spadku liczby odrzuconych wniosków kredytowych w porównaniu do poprzedniego roku.
Deweloperzy również zauważyli pozytywne zmiany – w pierwszym kwartale 2026 roku rozpoczęto o 24% więcej inwestycji niż rok wcześniej. Większa podaż mieszkań przekłada się na stabilizację cen nieruchomości, a niskie koszty finansowania umożliwiają wielu osobom spełnienie marzenia o własnym lokum.
Wzrost zainteresowania kredytami potwierdzają dane BIK: w marcu 2026 liczba wniosków wzrosła aż o 82% względem analogicznego okresu poprzedniego roku – to najwyższy poziom w historii, co jednoznacznie pokazuje, jak ważne są niskie stopy procentowe dla decyzji zakupowych.
Specjaliści przewidują, że obecne warunki utrzymają się przez co najmniej kolejne trzy kwartały, co sprzyja dalszemu dynamicznemu wzrostowi rynku kredytów hipotecznych. Stabilizacja inflacji dodatkowo wzmacnia ten trend, pozwalając konsumentom bezpieczniej planować długoterminowe zobowiązania.
Korzyści rosnącej zdolności kredytowej dla kredytobiorców
Rok 2026 przyniósł Polakom znaczną poprawę w możliwościach finansowych. Zdolność kredytowa wzrosła o 21%, co umożliwiło zaciągnięcie wyższych pożyczek bez obawy o wzrost rat. Dzięki niższym stopom procentowym oraz regularnemu wzrostowi wynagrodzeń o 6,6% rok do roku, zaciągnięcie większego kredytu stało się zdecydowanie łatwiejsze. Na przykład rodzina z dochodem 10 000 zł miesięcznie może liczyć na wyższą kwotę kredytu nawet o 170 000 zł, nie zwiększając obciążenia domowego budżetu.
Szczególnie zadowoleni są kredytobiorcy, którym wcześniej brakowało niewiele do spełnienia wymogów banków. Poprawa warunków daje im realną szansę na zakup własnego mieszkania, zwłaszcza na rynku wtórnym, gdzie ceny nieruchomości są często bardziej przystępne niż na rynku pierwotnym. Eksperci szacują, że liczba osób zdolnych do uzyskania kredytu wzrosła o około 15% względem poprzedniego roku.
Obecnie znacznie łatwiej jest również uzyskać finansowanie z wysokim wskaźnikiem LTV do 90%. Instytucje finansowe coraz chętniej udzielają kredytów pokrywających nawet 90% wartości nieruchomości, co przekłada się na niższy wymagany wkład własny. Dodatkowo uproszczono procedurę ubezpieczenia niskiego wkładu, a jego koszt zmalał aż o 30%, co znacznie skraca czas całego procesu.
Wzrósł też popyt na refinansowanie kredytów. W 2026 roku niemal jedna trzecia nowych hipotek to umowy mające na celu zastąpienie droższych zobowiązań korzystniejszymi ofertami bankowymi. Osoby decydujące się na takie rozwiązanie mogą zmniejszyć swoje miesięczne raty od 580 do nawet 720 zł, co w perspektywie lat oznacza znaczące oszczędności.
Większa dostępność kredytów pozwala klientom na swobodniejszy wybór warunków umowy:
- dłuższy okres spłaty do 30 lat z niższą ratą,
- zwiększenie kwoty kredytu bez wzrostu miesięcznych obciążeń,
- utrzymanie sumy pożyczki przy niższym zobowiązaniu,
- skrócenie czasu spłaty przy zachowaniu podobnego poziomu rat.
Zmiana warunków finansowania wpłynęła również na strukturę wiekową kredytobiorców. Znacząco wzrosła liczba młodych osób w wieku 25–35 lat o 22%, a także odsetek starszych kredytobiorców powyżej 50 roku życia, który zwiększył się o 18%. Świadczy to o rosnącym zaufaniu do długoterminowych zobowiązań.
Wyższe pensje w połączeniu z tańszymi kredytami przyczyniły się do poprawy komfortu życia wielu rodzin. Wskaźnik DTI (relacja długu do dochodów) poprawił się o 15%, co oznacza, że gospodarstwa domowe przeznaczają na spłatę zobowiązań mniejszą część budżetu i mogą swobodniej planować finanse, zarówno na niespodziewane wydatki, jak i oszczędzanie.
Zwiększone możliwości finansowe mają też pozytywny wpływ na rynek pracy. Łatwiejszy dostęp do kredytów sprzyja poszukiwaniu stabilnego zatrudnienia na umowę o pracę, co dla banków jest gwarancją regularnych wpływów. Coraz więcej instytucji finansowych uwzględnia dochody z działalności gospodarczej już po roku prowadzenia firmy, a nie – jak dotąd – po dwóch latach.
Regiony z największym wzrostem sprzedaży
Analiza sprzedaży kredytów mieszkaniowych w Polsce w 2026 roku wyraźnie pokazuje różnice w rozwoju rynku w poszczególnych regionach kraju. Wzmożona aktywność kredytowa widoczna jest w całej Polsce, jednak najszybszy wzrost odnotowano w wybranych obszarach.
Największy udział w wartości udzielanych kredytów hipotecznych mają duże miasta. Warszawa przoduje, generując niemal 25% nowych umów. Co ciekawe, najszybszy przyrost liczby kredytobiorców nastąpił w średnich miastach poza stolicą, gdzie liczba udzielonych kredytów wzrosła nawet o 85% w porównaniu z poprzednim rokiem.
Wrocław, Poznań oraz Trójmiasto to liderzy pod względem tempa rozwoju rynku kredytów mieszkaniowych. W tych aglomeracjach liczba nowych umów wzrosła o ponad 80%, wyraźnie przewyższając krajową średnią wynoszącą 72%. Szczególnie dynamiczny wzrost odnotowano we Wrocławiu – o 87%.
Znaczący wzrost liczby kredytobiorców zauważalny jest także w miastach powiatowych liczących od 50 do 100 tysięcy mieszkańców. Lepsza sytuacja finansowa mieszkańców zachęciła wiele rodzin do zakupu własnego mieszkania. Banki odpowiedziały na rosnący popyt, zwiększając konkurencyjność ofert poprzez:
- upraszczanie procedur,
- proponowanie korzystniejszych warunków,
- lepsze dopasowanie do potrzeb klientów.
Interesujące zmiany zachodzą również w okolicach dużych miast. Na terenach otaczających Kraków, Warszawę i Gdańsk wartość nowych kredytów wzrosła o 75%. Coraz więcej klientów poszukuje większej powierzchni mieszkalnej, jednocześnie nie rezygnując z dogodnej lokalizacji względem centrum miasta.
Wschodnie regiony kraju, dotychczas mniej aktywne na rynku, odnotowują wyraźne ożywienie. Białystok, Lublin oraz Rzeszów wykazały wzrost umów hipotecznych o ponad 65%. Dodatkowo, przeciętna kwota kredytu w tych miastach wzrosła o 18% do około 420 tysięcy złotych.
W miastach uniwersyteckich rośnie zainteresowanie mieszkaniami z rynku wtórnego, szczególnie pod inwestycje wynajmu studentom. Kraków, Poznań i Łódź wyróżniają się tu wzrostem liczby nowych hipotek na używane lokale o 77%.
Banki w województwach zachodniopomorskim i dolnośląskim charakteryzują się wyjątkową elastycznością wobec kredytobiorców, oferując:
- najwyższe wskaźniki LTV,
- minimalne wymagania dotyczące wkładu własnego,
- atrakcyjne oferty kredytowe.
Dzięki temu osiągnięto ponad 80% wzrost sprzedaży kredytów.
W województwach pomorskim i małopolskim coraz częściej praktykowane jest refinansowanie istniejących zobowiązań hipotecznych na korzystniejszych warunkach. Aż 40% nowych kredytów to zamiana starych umów na lepsze, co znacznie przekracza średnią krajową.
W miastach z rozwiniętym sektorem usług biznesowych, takich jak Kraków, Warszawa i Wrocław, kredytobiorcy wykazują najwyższą zdolność kredytową. Przeciętna wartość udzielanych tu kredytów przekracza 500 tysięcy złotych, a wskaźnik DTI utrzymuje się na bezpiecznym poziomie nieprzekraczającym 40%.






