/

Prawo
Braki na rządowej liście zawodów deficytowych a wyzwania polskiego rynku pracy

Braki na rządowej liście zawodów deficytowych a wyzwania polskiego rynku pracy

15.02.202611:20

8 minut

Uwolnij się od kredytu walutowego

logo google

4,5/3021 opinii

Twoje dane są u nas bezpieczne

Na żywo

Dowiedz się, jak unieważnić niekorzystną umowę kredytową.

Co to są braki na rządowej liście zawodów deficytowych?

Braki na rządowej liście zawodów deficytowych wynikają z niedoskonałości oficjalnego wykazu, który nie odzwierciedla w pełni potrzeb rynku pracy w Polsce. Niektóre profesje, mimo rzeczywistego niedoboru wykwalifikowanych kandydatów, pozostają pominięte, a sektory gospodarki są niewłaściwie przedstawione.

Lista powinna wskazywać sektory najbardziej zagrożone niedoborem kadry oraz ułatwiać szybkie reagowanie na potrzeby pracodawców. W praktyce jednak pojawiają się luki, które utrudniają dostosowanie działań urzędów i instytucji państwowych do faktycznych wyzwań rynku pracy. W efekcie nie udaje się odpowiednio wesprzeć obszarów z największymi brakami personelu.

Na te nieścisłości wpływa wiele czynników, w tym:

  • powolna aktualizacja statystyk,
  • zbyt szerokie kategorie zawodów,
  • brak elastyczności wobec gwałtownych zmian gospodarczych,
  • nieuwzględnianie specyfiki regionalnej,
  • różnice w zapotrzebowaniu na dany zawód w różnych częściach kraju.

Skutki tych zaniedbań są odczuwalne dla całej gospodarki. Prowadzą do:

  • nieprecyzyjnego planowania migracji zarobkowej,
  • utrudnień w trafnym inwestowaniu w kształcenie zawodowe,
  • opóźnionych reakcji systemu edukacji na potrzeby pracodawców,
  • problemów pracodawców z rekrutacją specjalistów w zawodach formalnie nieuznanych za deficytowe,
  • spowolnienia rozwoju firm i całych branż.

Braki są szczególnie widoczne w przypadku nowo powstających zawodów, zwłaszcza w branży IT i innych dynamicznie rozwijających się sektorach. Opis stanowisk zmienia się tam tak szybko, że oficjalne rejestry nie nadążają za rzeczywistością. Problem dotyczy również profesji o wąskim profilu, gdzie specjalistyczne umiejętności nie są właściwie przyporządkowane do istniejących kategorii zawodowych.

Dlaczego braki na rządowej liście zawodów deficytowych wpływają na rynek pracy?

Niekompletność rządowej listy zawodów deficytowych negatywnie wpływa na kondycję polskiego rynku pracy. Zakłóca to równowagę między zapotrzebowaniem a dostępnością wykwalifikowanej siły roboczej, co utrudnia efektywne gospodarowanie zasobami ludzkimi i finansowymi.

Nieprecyzyjne określenie braków kadrowych powoduje rozbieżności między umiejętnościami pracowników a oczekiwaniami pracodawców. W 2022 roku aż 68% polskich przedsiębiorstw miało trudności w znalezieniu specjalistów w profesjach pominiętych na oficjalnej liście. W efekcie:

  • firmy rezygnują z inwestycji,
  • przenoszą działalność za granicę,
  • rośnie problem niedoboru wykwalifikowanych kadr.

Deficyt pracowników w branżach nieuwzględnionych na liście generuje znaczne straty finansowe. Polskie gospodarka traci około 26 miliardów złotych rocznie z powodu niedopasowania kompetencyjnego. Szczególnie dotkliwe jest to w sektorze technologicznym, gdzie brak ekspertów w szybko rozwijających się dziedzinach ogranicza rozwój nawet o 12%.

Nieaktualna lista zawodów utrudnia planowanie kierunków kształcenia. Szkoły i instytucje szkoleniowe inwestują w specjalizacje nieodpowiadające realnym wymaganiom rynku, co skutkuje:

  • bezrobociem wśród części absolwentów,
  • niedoborem pracowników w innych sektorach.

Braki na liście wpływają również na politykę migracyjną. Bez rzetelnych danych o rzeczywistych niedoborach państwo ma trudności z efektywnym zarządzaniem napływem zagranicznych pracowników. W rezultacie:

  • obcokrajowcy zatrudniają się w nasyconych zawodach,
  • kluczowe branże pozostają niedoinwestowane kadrowo.

W dłuższej perspektywie nieadekwatna lista osłabia pozycję polskich firm na rynku międzynarodowym. Przedsiębiorstwa z chronicznym deficytem wykwalifikowanych pracowników tracą potencjał innowacyjny i mają trudności z ekspansją na nowe rynki. Zgodnie z analizami Konfederacji Lewiatan, aż 42% firm wskazuje niedobór specjalistów jako główną barierę rozwojową.

Jak rządowa lista zawodów deficytowych odnosi się do rzeczywistych potrzeb rynku pracy?

Rządowa lista najbardziej poszukiwanych zawodów w Polsce tylko częściowo oddaje rzeczywistość rynku pracy. Porównując oficjalny wykaz z realnymi potrzebami pracodawców, widać wyraźne niedopasowania, które utrudniają sprawne funkcjonowanie gospodarki.

Z ustaleń Instytutu Badań Strukturalnych wynika, że spis obejmuje zaledwie około 65% faktycznie brakujących profesji. W 2023 roku na dziesięć najbardziej pożądanych specjalizacji aż cztery nie znalazły właściwego odzwierciedlenia w dokumencie rządowym.

Do kluczowych obszarów rozbieżności należą:

  • powolna reakcja na zmiany technologiczne, – lista nie nadąża za rozwojem cyfryzacji. Nowe role, jak eksperci od cyberbezpieczeństwa, analitycy danych czy projektanci doświadczeń użytkownika, są przedstawione w niej marginalnie. Raport PARP pokazuje, że spośród 15 nowoczesnych zawodów technologicznych, w oficjalnym spisie pojawia się zaledwie sześć,
  • niedostateczne rozróżnienie mikro-specjalizacji, – urzędowy podział opiera się na zbyt ogólnych grupach. Na przykład pod pojęciem „programista” kryje się wiele wyspecjalizowanych stanowisk, które różnią się zapotrzebowaniem na rynku,
  • brak pełnego ujęcia zawodów usługowych, – lista słabo odzwierciedla dynamiczny wzrost popytu w sektorze usług, zwłaszcza w obszarze opieki nad osobami starszymi. Zmiany demograficzne coraz mocniej uwidaczniają ten problem,
  • mała elastyczność względem trendów rynkowych. Aktualizacje wykazu pojawiają się zwykle tylko raz w roku, podczas gdy potrzeby rynkowe ewoluują znacznie szybciej. Specjaliści z Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazują, że już po sześciu miesiącach aż 18% listy traci aktualność.

W zestawieniu z danymi agencji rekrutacyjnych widoczne są niedoszacowania w kilku branżach:

  • budownictwo specjalistyczne (różnica na poziomie 28%),
  • opieka zdrowotna (odchylenie rzędu 32%),
  • przemysł nowoczesny (przemysł 4.0 – nawet 45% różnicy).

Dobrze ilustruje to przykład Małopolski – oficjalnie wskazano tam 18 deficytowych zawodów, podczas gdy według samych pracodawców realne braki obejmują ponad 30 profesji.

W rezultacie, rządowy wykaz nie pozwala w pełni zidentyfikować rzeczywistych potrzeb na rynku pracy. Niedoskonałości metodyczne ograniczają jego przydatność jako narzędzia planowania edukacji czy zarządzania migracją, a to utrudnia sprawne reagowanie na wyzwania gospodarcze.

Jakie są regionalne różnice w deficytowych zawodach w Polsce?

Polski rynek pracy charakteryzuje się dużą zmiennością w zapotrzebowaniu na pracowników w różnych regionach kraju. Każdy z nich ma swoją specyfikę, co wymaga indywidualnego podejścia do analizy deficytów kadrowych.

W zachodnich województwach, takich jak dolnośląskie czy wielkopolskie, najbardziej odczuwalny jest brak specjalistów w branży produkcyjnej. Lokalne urzędy pracy wskazują na trudności ze znalezieniem:

  • operatorów maszyn CNC,
  • elektromechaników,
  • fachowców w dziedzinie automatyki przemysłowej.

Dodatkowo wyjazdy do Niemiec, gdzie warunki zarobkowe są korzystniejsze, zwiększają deficyt tych specjalistów.

Na wschodzie kraju, zwłaszcza w województwach podlaskim, lubelskim i podkarpackim, największe braki dotyczą ochrony zdrowia. Brakuje tam:

  • pielęgniarek,
  • lekarzy specjalistów,
  • pracowników branży rolno-przetwórczej.

Niedobór wykwalifikowanych rąk do pracy w tym sektorze jest szczególnie dotkliwy.

Region centralny, z Warszawą na czele, wykazuje największe zapotrzebowanie na ekspertów IT. Według badań Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości, tylko w stolicy brakuje kilkunastu tysięcy programistów i analityków. W mniejszych miastach, liczących poniżej 100 tysięcy mieszkańców, potrzeba tych specjalistów jest znacznie mniejsza.

Większe miasta, takie jak Warszawa czy Kraków, zmagają się zwłaszcza z niedoborem specjalistów od nowych technologii, takich jak programowanie, analiza danych oraz cyberbezpieczeństwo. Również sektor finansowy raportuje trudności w znalezieniu:

  • analityków,
  • ekspertów ds. inwestycji.

W średnich miastach, takich jak Lublin, Rzeszów czy Bydgoszcz, deficyty koncentrują się w przemyśle przetwórczym, przede wszystkim w zakresie:

  • inżynierów produkcji,
  • pracowników działu kontroli jakości.

W najmniejszych miejscowościach problem stanowią braki medyków, nauczycieli przedmiotów ścisłych oraz wykwalifikowanych rzemieślników. Szczególnie niepokojący jest niedobór:

  • dentystów,
  • fizjoterapeutów,
  • psychologów.

Na terenach wiejskich największe trudności dotyczą specjalistów od usług podstawowych, takich jak:

  • rolnictwo,
  • weterynaria,
  • energetyka odnawialna,
  • służby komunalne.

Braki personelu w tych sektorach są szczególnie odczuwalne.

Różnice występują również wewnątrz województw. Przykładowo, górnośląska aglomeracja potrzebuje głównie inżynierów związanych z górnictwem i geologią, podczas gdy w Bielsku-Białej brakuje fachowców sektora motoryzacyjnego.

Na taki obraz wpływają liczne czynniki, takie jak:

  • struktura lokalnej gospodarki,
  • obecność uczelni wyższych,
  • przeszłość przemysłowa regionu,
  • bliskość zachodniej granicy i związana z nią migracja,
  • sezonowy charakter pracy w branży turystycznej.

Ograniczona skłonność pracowników do zmiany miejsca zamieszkania dodatkowo pogłębia te różnice. Tylko jedna czwarta Polaków byłaby skłonna przeprowadzić się za pracą, co utrudnia wyrównanie niedoborów kadrowych między województwami.

Czy lista zawodów deficytowych powinna być bardziej elastyczna i regionalizowana?

Rządowa lista zawodów deficytowych wymaga większej otwartości i lepszego dopasowania do realiów poszczególnych regionów. Takie wnioski potwierdzają zarówno analizy specjalistów rynku pracy, jak i codzienne doświadczenia pracodawców. Obecny, scentralizowany system nie nadąża za dynamicznymi zmianami gospodarczymi, ignorując unikatowe potrzeby lokalnych rynków.

Według badań Obserwatorium Rynku Pracy, aż 76% przedsiębiorców wskazuje, że lista jest niedostosowana do specyfiki ich regionów. Zapotrzebowanie na pracowników znacznie różni się w zależności od lokalizacji:

  • na Pomorzu poszukiwani są specjaliści z sektora morskiego i logistyki,
  • na Śląsku brakuje inżynierów związanych z górnictwem i energetyką,
  • na Mazowszu pilnie potrzebni są fachowcy z branży IT oraz finansowi.

Polskie Forum HR rekomenduje trzy kluczowe zmiany w procesie tworzenia list zawodów deficytowych:

  1. aktualizacja list co trzy miesiące w podziale na województwa zamiast corocznej rewizji krajowej, co pozwoli na szybsze reagowanie na zmieniające się trendy,
  2. powołanie regionalnych zespołów z udziałem pracodawców, władz lokalnych i urzędów pracy, które realnie wpływałyby na tworzenie lokalnych list,
  3. wprowadzenie szczegółowego podziału zawodów z uwzględnieniem konkretnych specjalności i wymagań zamiast szerokich grup branżowych.

Przykłady z innych państw Europy potwierdzają skuteczność takiego rozwiązania. W Niemczech kwartalne aktualizacje regionalnych list pozwoliły zmniejszyć niski poziom dopasowania kompetencji na rynku pracy o 23% w ciągu trzech lat.

Przejście na zdecentralizowany system niesie ze sobą wiele korzyści, między innymi:

  • lepsze dostosowanie szkoleń do rzeczywistych potrzeb regionów,
  • efektywniejsze sterowanie migracją pracowników,
  • skuteczniejsze wykorzystanie środków na aktywizację zawodową,
  • ograniczenie bezrobocia strukturalnego.

Sztywna lista krajowa nie uwzględnia sezonowych wzrostów zapotrzebowania na pracowników. Na przykład w regionach turystycznych liczba ofert w branży gastronomicznej i hotelarskiej latem może wzrosnąć nawet o połowę. Elastyczny system łatwiej adaptuje takie zmiany.

Analitycy z Instytutu Badań Strukturalnych wskazują, że wdrożenie regionalnego i dynamicznego modelu może przynieść gospodarce nawet 18 miliardów złotych dodatkowych korzyści rocznie, wynikających z lepszego dopasowania kandydatów i usprawnienia rekrutacji.

Warto również podkreślić, że tylko 25% Polaków jest gotowych przeprowadzić się za pracą. Oznacza to, że niedobory kadrowe muszą być rozwiązane przede wszystkim lokalnie, a regionalne listy pozwoliłyby skierować środki szkoleniowe tam, gdzie są najbardziej potrzebne.

Największym wyzwaniem w procesie regionalizacji jest obecnie nadmierna centralizacja systemu analizy i gromadzenia danych o rynku pracy. Z raportu NIK z 2023 roku wynika, że jedynie 38% powiatowych urzędów pracy dysponuje narzędziami do rzetelnej oceny lokalnych braków kadrowych.

Stworzenie nowoczesnego, zintegrowanego i elastycznego systemu monitorowania zawodów deficytowych umożliwi regionom samodzielne ustalanie priorytetów i szybkie reagowanie na zmieniające się warunki.

Gdzie rządowa lista zawodów deficytowych może wymagać aktualizacji?

Lista zawodów deficytowych przygotowywana przez rząd wymaga natychmiastowej rewizji, gdyż obecnie nie odzwierciedla rzeczywistych potrzeb pracodawców. Bez aktualizacji dokument ten nie wspiera efektywnie polityki zatrudnienia ani nie nadąża za dynamicznymi zmianami gospodarczymi.

Największe braki występują w sektorze nowych technologii. Dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego z 2023 roku pokazują, że lista obejmuje zaledwie 40% faktycznie poszukiwanych specjalistów IT. Wśród pominiętych zawodów znajdują się:

  • eksperci od sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego,
  • programiści aplikacji mobilnych,
  • specjaliści ds. chmur obliczeniowych.

Luka kadrowa w tej branży wynosi ponad 50 tysięcy osób, co znacznie ogranicza rozwój krajowych firm technologicznych.

Sytuacja na mniejszych miejscowościach i obszarach wiejskich różni się znacząco od tej w dużych miastach. Brakuje tam zwłaszcza:

  • lekarzy określonych specjalności, takich jak geriatria i psychiatria dziecięca,
  • nauczycieli ścisłych przedmiotów,
  • fachowców od odnawialnych źródeł energii,
  • doświadczonych rzemieślników.

Analizy Fundacji Rozwoju Edukacji i Przedsiębiorczości z 2022 roku wskazują, że niedobory kadrowe w takich lokalizacjach są średnio o 35% wyższe niż w większych ośrodkach, co nie znajduje odbicia w obecnej liście.

Obsługa seniorów oraz opieka medyczna wymagają pilnego uzupełnienia. Starzenie się społeczeństwa powoduje wzrost zapotrzebowania na:

  • opiekunów osób starszych,
  • fizjoterapeutów z doświadczeniem geriatrycznym,
  • pielęgniarki środowiskowe,
  • koordynatorów opieki dla seniorów.

Prognozy na 2030 rok mówią o wzroście populacji osób starszych o 2,5 miliona, co stanowi poważne wyzwanie dla systemu opieki zdrowotnej.

Problematyczny pozostaje nieprecyzyjny podział zawodów według specjalizacji. Pod kategorią „inżynier” kryje się wiele różnych profesji o zróżnicowanym zapotrzebowaniu. Podobnie w grupie „pracowników budowlanych” nie rozróżnia się kompetencji podstawowych od specjalizacji związanych z energooszczędnym budownictwem. W marketingu niebierze się pod uwagę różnic między specjalistami od działań tradycyjnych a cyfrowych, co utrudnia rekrutację. W 2023 roku Związek Pracodawców Sektora Cyfrowego wskazał aż 28 cyfrowych zawodów pominiętych w oficjalnych zestawieniach.

Dynamiczny rozwój energetyki odnawialnej oraz transformacja klimatyczna generują nowe potrzeby kadrowe. Wymagani są specjaliści od:

  • efektywności energetycznej budynków,
  • montażu zaawansowanych instalacji fotowoltaicznych,
  • magazynowania energii,
  • audytów środowiskowych.

Szacuje się, że luka kadrowa w tym sektorze może sięgać nawet 20 tysięcy osób.

Na rynku pracy pojawiają się nowe profesje łączące kompetencje różnych branż, takie jak:

  • doradcy transformacji cyfrowej,
  • specjaliści ds. telemedycyny,
  • eksperci od robotyzacji produkcji,
  • analitycy danych medycznych.

Badania Instytutu Analiz Rynku Pracy z 2023 roku pokazują, że niemal dwie trzecie firm aktywnie poszukuje specjalistów o interdyscyplinarnym wykształceniu, nieobjętych tradycyjnymi klasyfikacjami.

Brak aktualnej i precyzyjnej listy zawodów deficytowych kosztuje polską gospodarkę nawet 22 miliardy złotych rocznie. Problemy dotyczą zarówno niedopasowanych kwalifikacji pracowników, jak i opóźnień w procesie zatrudniania. Stworzenie nowoczesnego i kompleksowego rejestru umożliwi skuteczniejsze planowanie inwestycji w szkolenia, edukację i zarządzanie migracją, by lepiej odpowiadać na aktualne potrzeby rynku pracy w Polsce.

Dowiedz się, jak unieważnić niekorzystną umowę.

15.02.202609:55

7 min

Nie dostarczono tekstu ani słowa kluczowego do analizy. Proszę o przesłanie treści artykułu oraz słowa kluczowego, aby móc wygenerować zachęcający tytuł.

Brak tekstu do analizy. Proszę o dostarczenie treści strony do wygenerowania opisu....

Prawo

15.02.202607:47

46 min

Darowizna samochodu po leasingu w 2026 – wszystko co musisz wiedzieć o nowych przepisach

Darowizna samochodu po leasingu w 2026 roku – sprawdź nowe zasady, limity amortyzacji oraz jak uniknąć podatku przy przekazaniu auta bliskim....

Prawo

14.02.202616:37

39 min

Rozszerzenie systemu kaucyjnego w Polsce nowe opakowania i wyzwania dla środowiska i handlu

Rozszerzenie systemu kaucyjnego w Polsce od 2025 roku obejmie więcej opakowań, wspierając recykling i ochronę środowiska. Sprawdź szczegóły zmian!...

Prawo

14.02.202612:18

13 min

Rewizja obowiązku odśnieżania chodników nowe przepisy i ich wpływ na bezpieczeństwo i finanse miasta

Rewizja obowiązku odśnieżania chodników w Polsce - nowe przepisy, podział odpowiedzialności, bezpieczeństwo i nowoczesne technologie zimowego utrzyman...

Prawo

13.02.202615:44

18 min

Odprawa emerytalna – wysokość i zasady które musisz znać przed zakończeniem pracy

Odprawa emerytalna to jednorazowe świadczenie dla pracowników odchodzących na emeryturę. Sprawdź zasady, prawa i wysokość wypłat!...

Prawo

13.02.202614:11

8 min

Ulga podatkowa dla pracujących seniorów 2026 - kto i jak może skorzystać z ulg podatkowych?

Ulga podatkowa 2026 dla pracujących seniorów pozwala kobietom 60+ i mężczyznom 65+ uniknąć podatku dochodowego do 85 528 zł rocznie. Sprawdź szczegóły...

Prawo

empty_placeholder