Co to jest Euro i juan osłabiają dolara?
Euro oraz juan osłabiają dolara – oznacza to sytuację, w której te dwie waluty zyskują przewagę wobec amerykańskiej waluty. Dolar traci wtedy na wartości na światowych rynkach finansowych. To zjawisko ma ogromne znaczenie dla globalnej gospodarki i relacji międzynarodowych.
Kurs walutowy pokazuje, ile danej waluty otrzymamy w zamian za inną. Gdy euro oraz juan umacniają się względem dolara, za jednego dolara kupimy ich mniej, co automatycznie powoduje spadek siły nabywczej dolara na rynkach zagranicznych.
Codziennie na rynku walutowym realizowane są transakcje o łącznej wartości ponad 6 bilionów dolarów. Wartość głównych walut zmienia się z wielu powodów, takich jak:
- decyzje dotyczące polityki monetarnej banków centralnych, np. Europejskiego Banku Centralnego, Ludowego Banku Chin czy amerykańskiej Rezerwy Federalnej, które wpływają na atrakcyjność walut poprzez zmiany stóp procentowych lub podaży pieniądza,
- ogólna kondycja gospodarek, mierzona wskaźnikami takimi jak PKB, inflacja, stopa bezrobocia czy bilans handlowy, kształtuje opinię inwestorów na temat danej waluty,
- czynniki geopolityczne, np. konflikty, zmiany układów gospodarczych lub napięcia między państwami, które mogą gwałtownie zmieniać układ sił na rynku walutowym,
- przesuwanie kapitału między różnymi częściami świata, gdy inwestorzy poszukują korzystniejszych warunków lub bezpieczniejszych miejsc dla swoich środków.
Euro – wspólna waluta 20 państw strefy euro – pełni funkcję drugiej najważniejszej waluty rezerwowej świata. Z kolei juan, choć częściowo zamknięty na międzynarodowy obrót, coraz bardziej zyskuje na znaczeniu dzięki rozwojowi gospodarczemu Chin oraz ich rosnącemu udziałowi w światowym handlu.
Spadek wartości dolara względem euro i juana prowadzi do różnych skutków. Amerykańskie firmy eksportowe mogą zyskać, gdyż ich produkty stają się bardziej konkurencyjne na rynkach zagranicznych. Natomiast importerzy w USA muszą liczyć się z wyższymi kosztami zagranicznych zakupów. Dodatkowo inwestorzy coraz częściej biorą pod uwagę ryzyko kursowe przy podejmowaniu decyzji finansowych.
Kursy walut to kluczowy wskaźnik gospodarczy, który nie tylko odzwierciedla siłę poszczególnych gospodarek, ale także wpływa na handel międzynarodowy i przepływy kapitałowe. Śledzenie relacji między dolarem, euro a juanem pozwala lepiej rozumieć zmiany na światowych rynkach oraz globalne finanse.
Dlaczego Euro i juan osłabiają dolara jest ważne?
Słabnący dolar względem euro i juana odgrywa kluczową rolę w globalnych finansach, przesuwając akcenty między najważniejszymi gospodarkami – Stanami Zjednoczonymi, Unią Europejską oraz Chinami. Ta zmiana wpływa bezpośrednio na możliwości eksportowe państw i globalną konkurencję.
Na międzynarodowych rynkach finansowych osłabienie dolara wzbudza duże zainteresowanie inwestorów i banków centralnych. Obecnie banki centralne posiadają około 6,8 biliona dolarów rezerw, z czego ponad połowa to amerykańska waluta. Rosnąca dywersyfikacja rezerw umacnia pozycję euro i juana.
Kiedy dolar traci na wartości, zmienia się również struktura światowego handlu:
- około 40% międzynarodowych transakcji rozliczanych jest w dolarze,
- euro odpowiada za już 35%,
- juan systematycznie zyskuje na znaczeniu, przekraczając 3% udziału.
Państwa eksportujące surowce, takie jak ropa czy gaz, coraz częściej przyjmują płatności w innych walutach, co prowadzi do trwałych przemian w globalnym systemie finansowym.
Rynki wschodzące (emerging markets) szczególnie odczuwają zmiany kursu dolara. Gdy dolar słabnie, zadłużenie tych krajów w amerykańskiej walucie staje się łatwiejsze do spłaty. Według Banku Rozrachunków Międzynarodowych, łączne zobowiązania przekraczają 13 bilionów dolarów, a spadek kursu obniża koszt ich obsługi.
Na rynku surowców niższy kurs dolara zwykle oznacza wyższe ceny ropy, złota i innych towarów notowanych w tej walucie. W efekcie rośnie globalna inflacja oraz wydatki produkcyjne, jednocześnie stymulując rozwój krajów eksportujących surowce.
Proces osłabiania dominacji dolara nabiera również wymiaru politycznego, przekształcając powojenną architekturę finansową opartą na amerykańskiej walucie. Nowe systemy rozliczeń, takie jak chiński CIPS i europejski INSTEX, stanowią wyzwanie dla hegemoni dolara oraz globalnego systemu SWIFT.
Wahania sił walutowych mają ogromne znaczenie dla międzynarodowej wymiany handlowej, która jest warta ponad 28 bilionów dolarów rocznie. Zmiany kursów walut decydują o kierunkach przepływu towarów i kształtują przewagi konkurencyjne poszczególnych gospodarek.
Jakie czynniki wpływają na osłabienie dolara przez Euro i juana?
Słabnięcie dolara wobec euro i juana jest wynikiem złożonego działania czynników ekonomicznych, geopolitycznych oraz strukturalnych. Kluczową rolę odgrywa polityka stóp procentowych najważniejszych banków centralnych. Gdy Europejski Bank Centralny lub Ludowy Bank Chin podnoszą stopy procentowe powyżej poziomu ustalanego przez Fed, kapitał chętniej przepływa do Europy i Chin, co skutkuje wzrostem wartości ich walut. Analitycy Banku Rozrachunków Międzynarodowych wskazują, że nawet jednoprocentowa różnica w stopach procentowych może powodować zmiany kursów walut o kilka procent rocznie.
Bilans handlowy odgrywa równie istotną rolę. Amerykański deficyt, który w 2022 roku osiągnął niemal bilion dolarów, wymusza sprzedaż USD na rynku w celu opłacenia importu. W przeciwieństwie do tego, Chiny i strefa euro notują znaczące nadwyżki, które stymulują popyt na ich waluty:
- chińska nadwyżka przekracza 870 miliardów dolarów,
- nadwyżka strefy euro wynosi około 330 miliardów dolarów.
Strategia dywersyfikacji rezerw walutowych również wpływa na osłabienie dolara. Choć dolar nadal dominuje w światowych rezerwach walutowych, jego udział spadł z 71% w 2000 roku do 58% obecnie. W tym czasie euro zwiększyło swój udział do około 20%, a rola juana systematycznie rośnie. Coraz więcej banków centralnych rozszerza swoje portfele rezerw o euro i chińskie renminbi.
Stabilna gospodarka i wysoka wiarygodność przyciągają inwestorów. Przykładem jest strefa euro, która w 2023 roku okazała się bardziej odporna na inflację, co wzmocniło pozycję euro na rynku walutowym.
Finanse publiczne również mają niebagatelne znaczenie. Dług publiczny Stanów Zjednoczonych, zbliżający się do 33 bilionów dolarów i przekraczający 120% PKB, budzi obawy inwestorów. W tym kontekście strefa euro, ze średnim poziomem zadłużenia około 90% PKB, oferuje większą stabilność.
Polityka Chin wspierająca umiędzynarodowienie juana to kolejny istotny element. Działania takie jak:
- Inicjatywa Pasa i Szlaku,
- rozliczenia handlowe w chińskiej walucie,
- wdrożenie cyfrowego juana,
- oraz ponad 40 umów swapowych umożliwiających handel bez udziału dolara,
przyczyniają się do wzrostu znaczenia juana.
Globalne przemiany strukturalne wpływają na dynamikę kursów walut. Obecnie udział Chin w globalnym PKB wzrósł do około 18%, euro stanowi około 14%, podczas gdy USA utrzymują poziom około 24%. Według prognoz MFW do 2030 roku udział Chin ma rosnąć, co wzmocni pozycję juana.
Geopolityczne trendy również osłabiają dolara. Zwłaszcza w krajach BRICS i wśród eksporterów surowców obserwujemy odchodzenie od dolara. Przykładowo Arabia Saudyjska i Indie coraz częściej przeprowadzają rozliczenia w walutach narodowych, co zmniejsza rolę dolara.
Nowe systemy rozliczeń walutowych także ograniczają dominację dolara. Przykłady to chiński CIPS oraz europejski INSTEX, które umożliwiają międzynarodowe transakcje międzybankowe bez użycia amerykańskiej waluty.
Klimat polityczny w różnych regionach świata ma istotny wpływ na kursy walut. Stabilność państw strefy euro i dalekosiężne strategie rozwojowe Chin umacniają ich waluty, podczas gdy napięcia polityczne w USA podważają zaufanie do dolara.
Zmienne te wzajemnie na siebie oddziałują, czyniąc rynki walutowe bardzo wrażliwymi na nowe informacje. Eksperci i inwestorzy nieustannie analizują te czynniki, by skutecznie prognozować przyszłość euro, juana oraz dolara i odpowiednio reagować na dynamiczne zmiany globalnego otoczenia.
Jak działają mechanizmy osłabiające dolara przez Euro i juana?
Mechanizmy osłabiające dolara względem euro i juana działają na wielu płaszczyznach światowych finansów, wykorzystując narzędzia polityki pieniężnej oraz szersze trendy gospodarcze. Kluczową rolę odgrywają tu interwencje banków centralnych, które poprzez aktywność na rynku walutowym mają bezpośredni wpływ na wycenę amerykańskiej waluty.
Europejski Bank Centralny (EBC) realizuje każdego miesiąca operacje otwartego rynku o wartości przekraczającej 40 miliardów euro, dzięki czemu steruje podażą euro oraz wpływa na relację tej waluty do dolara.
Ludowy Bank Chin stosuje jeszcze bardziej zdecydowane środki:
- ustala codzienny kurs referencyjny juana,
- utrzymuje notowania waluty w wąskim, do 2% paśmie wahań,
- wspiera kontrolę rezerwami walutowymi przekraczającymi 3 biliony dolarów.
Ta precyzyjna kontrola pozwala na efektywne zarządzanie wartością juana wobec dolara.
Polityka luzowania ilościowego również wpływa na pozycję dolara. Gdy Rezerwa Federalna (Fed) prowadzi bardziej agresywne działania niż Europejski Bank Centralny czy Ludowy Bank Chin, na rynek trafia znacznie więcej dolarów, prowadząc do ich deprecjacji. Przykładowo, w 2022 roku Fed wprowadził do obiegu dodatkowe 4,6 biliona dolarów, podczas gdy wsparcie EBC wyniosło 3,2 biliona euro.
Kapitał na świecie przemieszcza się tam, gdzie oprocentowanie jest atrakcyjniejsze. Różnice w stopach procentowych między USA, Europą i Chinami wpływają na kierunek inwestycji. Gdy region euro lub Chiny oferują lepsze warunki, środki płyną tam, wzmacniając ich waluty względem dolara. Już 1,5 punktu procentowego przewagi w stopie procentowej potrafi skierować rocznie nawet 250 miliardów dolarów kapitału za granicę USA.
Dedolaryzacja w handlu międzynarodowym ma także znaczący wpływ. Chiny zawarły ponad 40 porozumień rozliczanych w lokalnych walutach, obejmujących wymianę handlową wartą ponad 650 miliardów dolarów rocznie. Unia Europejska natomiast korzysta z systemu INSTEX, który umożliwił transakcje na kwotę 95 miliardów euro w 2022 roku, bez udziału amerykańskiej waluty.
Zmiana struktury rezerw walutowych przez banki centralne prowadzi do stopniowej sprzedaży dolara, ponieważ udział euro i juana rośnie kosztem amerykańskiej waluty. W ciągu ostatnich dziesięciu lat państwa rozwijające się ograniczyły udział dolara w swoich rezerwach aż o 12 punktów procentowych, co oznacza sprzedaż około 1,2 biliona dolarów.
Chroniczny deficyt w handlu zagranicznym USA, sięgający 80-90 miliardów dolarów miesięcznie, również osłabia pozycję dolara. Gdy inwestorzy z Europy czy Chin wstrzymują się z zakupem amerykańskich obligacji, presja na spadek wartości dolara rośnie. W 2022 roku inwestorzy zagraniczni ograniczyli zakupy tych papierów o ponad 300 miliardów dolarów.
Emocje oraz ruchy spekulacyjne również odgrywają rolę. Gdy dominują przekonania o dalszym spadku wartości dolara, fundusze hedgingowe i instytucje finansowe stawiają na jego osłabienie, wykorzystując instrumenty pochodne. W okresach silnych tendencji spadkowych krótkie pozycje wobec dolara na rynku futures potrafią osiągnąć nawet 50 miliardów dolarów.
Cały globalny rynek finansowy, na którym dziennie obraca się ponad 6,6 biliona dolarów, żywiołowo reaguje na te zjawiska, tworząc samonapędzające mechanizmy wzmacniające euro i juana względem amerykańskiej waluty. Łączne działania banków, inwestorów oraz dynamika rynku stopniowo przekształcają fundamenty światowego systemu finansowego.
Jakie są skutki osłabienia dolara przez Euro i juana na rynki światowe?
Osłabienie dolara względem euro i juana znacząco wpływa na globalne rynki i gospodarki. Najbardziej narażone na zmiany są rynki surowcowe, gdzie większość transakcji odbywa się w amerykańskiej walucie. Spadek wartości dolara powoduje wzrost cen ropy, złota i miedzi. W praktyce, gdy euro i juan rosną o 10%, ceny surowców mogą wzrosnąć nawet o 5–8%.
Na giełdach reakcje są różne:
- w krajach eksportujących surowce, takich jak Australia, Kanada, Brazylia i Rosja, indeksy rosną przy osłabieniu dolara,
- 10-procentowy spadek wartości dolara podnosi tamtejsze notowania o około 3–4%,
- w Europie i Azji silniejsze euro oraz juan ograniczają konkurencyjność eksportu, co prowadzi do wzrostu wartości lokalnych przedsiębiorstw i spadku eksporterów.
Światowe zadłużenie denominowane w dolarach wynosi aż 65 bilionów dolarów. Przy słabszym dolarze spłata zobowiązań jest łatwiejsza dla rządów i firm spoza USA. Państwa rozwijające się, mające łącznie 5,4 biliona dolarów długu, mogą obniżyć koszty spłaty nawet o 5–7%. Przykładem są Argentyna, Turcja i Pakistan.
Handel międzynarodowy o wartości ponad 28 bilionów dolarów rocznie również odczuwa skutki zmian kursu dolara. Gospodarki powiązane z dolarem, szczególnie państwa Zatoki Perskiej, tracą konkurencyjność, podczas gdy kraje rozliczające się euro lub juanem zyskują przewagę. Nawet 1% spadku dolara może zwiększyć wartość eksportu o 0,5–0,7% rocznie.
Przepływy kapitałowe również podlegają tym zmianom. Około 42% światowych inwestycji transgranicznych, o wartości 27 bilionów dolarów, dokonywanych jest w dolarach. Osłabienie tego kursu zachęca inwestorów do wzrostu zaangażowania w aktywa rozliczane w euro i juanie.
Międzynarodowe banki muszą szybko reagować na zmienność kursów. 56% pożyczek transgranicznych, czyli 15 bilionów dolarów, udzielanych jest w dolarach. Spadek wartości waluty wymusza nowe metody zabezpieczeń przed ryzykiem walutowym. Europejskie i chińskie banki wzmacniają swoje pozycje w finansowaniu światowego handlu – w ciągu 5 lat ich udział wzrósł o 3,5 punktu procentowego, do 27%.
W rynkach wschodzących siła dolara wpływa na napływ kapitału. Słabszy dolar zachęca inwestorów do lokowania środków w tych regionach. W 2023 roku, po 8% spadku wartości dolara, napłynęło tam 105 miliardów dolarów nowego kapitału. Najwięcej zyskały Indie, Indonezja i Meksyk.
W sektorze turystycznym również pojawiają się istotne zmiany. Międzynarodowa turystyka generuje 1,7 biliona dolarów rocznie. Słabszy dolar czyni USA tańszą destynacją dla zagranicznych turystów, podczas gdy Amerykanie wydają więcej na zagraniczne wakacje. 10-procentowe osłabienie dolara może zwiększyć liczbę turystów w USA o 8%.
Rynek amerykańskich obligacji rządowych także reaguje na zmiany. Zagraniczni inwestorzy posiadają aktywa warte 7,4 biliona dolarów. Spadek wartości dolara obniża atrakcyjność tych papierów, co powoduje wzrost rentowności i kosztów obsługi zadłużenia USA.
Systemy rozliczeń międzynarodowych przechodzą poważne przemiany. SWIFT, obsługujący transakcje o wartości 5 bilionów dolarów dziennie, mierzy się z konkurencją chińskiego CIPS, który w ostatnim roku zwiększył operacje o 23%. Słabszy dolar napędza rozwój alternatywnych systemów.
Wpływ osłabienia dolara na światowy układ sił jest znaczący. Mniejsza wartość amerykańskiej waluty ogranicza zdolność USA do wpływu na globalną gospodarkę, podczas gdy Unia Europejska i Chiny wzmacniają swoje pozycje w międzynarodowych instytucjach, takich jak MFW i Bank Światowy. Podział głosów coraz bardziej odzwierciedla ich realne potencjały gospodarcze.
Jakie są długoterminowe prognozy dotyczące wpływu Euro i juana na wartość dolara?
Długofalowe przewidywania wskazują na stopniowe osłabienie pozycji dolara w kolejnych latach. Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje, że do 2030 roku udział dolara w światowych rezerwach spadnie z obecnych 58% do około 50%, podczas gdy euro i juan wspólnie osiągną 35%.
Znaczenie chińskiej gospodarki rośnie nieprzerwanie. Eksperci z HSBC prognozują, że do 2035 roku Chiny mogą wyprzedzić Stany Zjednoczone pod względem wielkości gospodarki o 10%, co dodatkowo wzmocni pozycję juana. Obecnie jego udział w rezerwach walutowych wynosi około 2,5%, lecz za kilkanaście lat może wzrosnąć do 8-10%.
Dane Banku Rozrachunków Międzynarodowych sygnalizują transformację światowego systemu walutowego w system wielobiegunowy. Do końca dekady udział dolara w rozliczeniach międzynarodowych spadnie z 40% do około 30%, choć nie zniknie całkowicie.
Euro konsekwentnie umacnia swoją pozycję. Europejski Bank Centralny przewiduje, że udział wspólnej waluty w światowym handlu wzrośnie do 38-40% w nadchodzących latach. Wdrożenie cyfrowego euro planowane na lata 2025-2026 usprawni operacje międzynarodowe i zwiększy atrakcyjność europejskiej waluty.
Na układ sił wpływać będą również czynniki demograficzne i gospodarcze:
- amerykanie stanowią aktualnie 4,25% populacji światowej, odpowiadając za około 25% globalnego PKB,
- do 2030 roku udział USA w gospodarce światowej zmaleje do 22%,
- a do 2050 roku spadnie do 18%,
- co osłabi pozycję dolara na arenie międzynarodowej.
Rewolucja technologiczna w finansach również ograniczy rolę dolara. Rozwój walut cyfrowych emitowanych przez banki centralne, takich jak chiński e-CNY i przyszłe cyfrowe euro, zmieni sposób rozliczeń międzynarodowych. Bank Światowy przewiduje, że za kilka lat aż 60% płatności międzynarodowych będzie realizowanych za pomocą walut cyfrowych.
Dywersyfikacja rezerw walutowych to kolejny trend. Ekonomiści z Peterson Institute for International Economics oczekują, że kraje rozwijające się będą zwiększać udziały euro i juana, ograniczając zależność od dolara. Do 2035 roku jego udział w globalnych rezerwach może spaść poniżej 50%.
Zróżnicowane zmiany widoczne są w różnych regionach świata:
- w krajach Azji Wschodniej udział juana w handlu wzrośnie z 15% do 30% do 2030 roku,
- w Ameryce Łacińskiej euro zwiększy swoje znaczenie w rozliczeniach handlowych z 20% do około 28% w ciągu dekady.
Wzrost znaczenia Chin napędza pozycję juana. Prognozy OECD pokazują, że już wkrótce Państwo Środka będzie odpowiadać za 22% ogólnoświatowego handlu, co umocni juana. Goldman Sachs przewiduje, że do 2035 roku udział transakcji w juanie wzrośnie do 12%, podczas gdy obecnie wynosi około 3,5%.
Aspekty geopolityczne również wpływają na globalny układ walutowy. Kraje BRICS i nowi partnerzy budują własne mechanizmy rozliczeniowe, które mogą doprowadzić do wprowadzenia wspólnej waluty o udziale w transakcjach międzynarodowych oscylującym wokół 8-10% do końca dekady.
Zmiany na rynku surowców istotnie ograniczą dominację dolara. Według JP Morgan do połowy następnej dekady aż 45% handlu ropą może odbywać się w walutach innych niż dolar, obecnie ten udział wynosi około jednej piątej.
Wysoki poziom amerykańskiego długu publicznego osłabia zaufanie do dolara. Congressional Budget Office przewiduje, że do 2032 roku dług USA przekroczy 150% PKB, co zwiększy popyt na alternatywne waluty, takie jak euro i juan.
Transformacja sektora energetycznego wpłynie na globalną równowagę walutową. Przejście na odnawialne źródła energii zmniejszy zależność od ropy, a Chiny, jako lider technologii zielonych, będą promować swoją walutę w nowym otoczeniu gospodarczym.
Długoterminowe prognozy Funduszu Monetarnego przewidują, że do 2040 roku światowy system finansowy zdominuje trio walut: dolar, euro i juan. Euro i juan mogą razem obsługiwać ponad 50% międzynarodowych płatności, znacząco ograniczając wpływ amerykańskiej waluty na światowych rynkach.
Jak inwestorzy powinni reagować na osłabienie dolara przez Euro i juana?
Słabnący dolar wobec euro i juana wymaga od inwestorów rozważnych i przemyślanych działań na rynku walutowym. Kluczem do sukcesu są dywersyfikacja portfela, właściwe rozłożenie aktywów oraz świadome zarządzanie ryzykiem, ze szczególnym uwzględnieniem najnowszych trendów gospodarczych i prognoz.
Podstawą jest dywersyfikacja. Analitycy Morgan Stanley zwracają uwagę, że portfele z 20-30% inwestycji w walutach rynków wschodzących, przede wszystkim w juanie, osiągały roczne wyniki lepsze o 3,5 punktu procentowego przy osłabieniu dolara. Warto rozważyć:
- zwiększenie inwestycji w europejskie walory do 25-30%,
- włączenie ekspozycji na rynki azjatyckie, szczególnie Chiny, na poziomie 10-15%,
- utrzymywanie 5-10% kapitału w złocie jako zabezpieczenia przed dalszymi spadkami wartości dolara.
Aktywne zarządzanie inwestycjami wymaga stałej obserwacji różnic w stopach procentowych. Obecna przewaga USA nad strefą euro wynosi 0,85 punktu procentowego, co według Credit Suisse zwiększa atrakcyjność euro nawet o 12% w perspektywie półrocznej. Popularną strategią staje się carry trade, czyli pożyczanie w walucie o niskim oprocentowaniu i lokowanie środków tam, gdzie zyski są wyższe. Przy sprzyjającym kursie dolara daje to średnio 7-9% zwrotu.
Rynek instrumentów pochodnych oferuje skuteczne narzędzia do ochrony przed wahaniami kursów walut. Do najważniejszych należą:
- kontrakty forward na euro i juana pozwalające zamrozić kurs na przyszłość,
- opcje walutowe dające prawo wymiany waluty po ustalonym kursie,
- swapy walutowe umożliwiające zamianę płatności w dwóch różnych walutach.
Zainteresowanie tymi rozwiązaniami rośnie dynamicznie – dane CME Group wskazują na 45% wzrost liczby zabezpieczających się transakcji w ciągu ostatnich 12 miesięcy.
Inwestowanie w indeksy giełdowe to kolejna forma korzystania z osłabienia dolara. Przykładowe zwroty przy 10-procentowym spadku dolara:
- Euro Stoxx 50 – wzrost o 12%,
- Shanghai Composite – około 9,5%,
- indeksy krajów eksportujących surowce, np. Bovespa z Brazylii – zyski na poziomie 15-18%.
ETF-y walutowe umożliwiają inwestowanie bezpośrednio w kursy euro i juana. Fundusze takie jak CurrencyShares Euro Trust oraz WisdomTree Chinese Yuan Strategy Fund przyciągają ponad 1,2 miliarda dolarów kwartalnie w okresach słabnącego dolara, a ich średnia roczna stopa zwrotu wyniosła ostatnio 8,3%.
Obligacje denominowane w euro i juanie zyskują na popularności. Dziesięcioletnie obligacje niemieckie oferują 2,3%, a chińskie 2,7%, jednak z uwzględnieniem wzmacniania się walut realny zysk przekracza 5% rocznie. Bank Rozrachunków Międzynarodowych odnotował 28-procentowy wzrost napływu kapitału do tych papierów w ciągu roku.
Inwestycje w surowce także sprawdzają się w okresach osłabienia dolara. Przykładowe zyski przy 10-procentowym spadku dolara:
- złoto – wzrost wartości o 15-20%,
- miedź – 12-15%,
- produkty rolne – 8-10%.
Inwestorzy dysponujący większymi portfelami mogą pomyśleć o lokowaniu kapitału bezpośrednio w gospodarkach korzystających na zmianach kursowych. W Europie warto zainteresować się sektorami:
- nowoczesnych technologii, zwłaszcza firm eksportujących oprogramowanie,
- farmacji opartej na sprzedaży międzynarodowej,
- branży luksusowej, kierującej towary na rynki USA i Azji.
W Chinach największy potencjał mają:
- sektor e-commerce,
- segment zielonych technologii, w którym kraj jest światowym liderem,
- bankowość i usługi finansowe korzystające z rosnącej pozycji juana na świecie.
Skuteczne inwestowanie wymaga śledzenia wskaźników makroekonomicznych, takich jak:
- różnice w inflacji między USA, strefą euro i Chinami,
- saldo bilansów handlowych,
- decyzje banków centralnych dotyczące polityki pieniężnej,
- przepływy kapitału między regionami.
Elastyczne dopasowanie strategii do aktualnych wydarzeń może przekładać się na wyższe stopy zwrotu. JP Morgan podkreśla, że inwestorzy reagujący dynamicznie na zmiany kursu dolara osiągają wyniki lepsze o 4,2 punktu procentowego w porównaniu do pasywnych uczestników rynku.
Warto też zwrócić uwagę na rynki wschodzące blisko współpracujące z Chinami i Europą. Przykłady to Wietnam, Polska i Meksyk, gdzie przy osłabieniu dolara notuje się:
- 35-procentowy wzrost napływu kapitału,
- średni zysk z inwestycji przekraczający 12% rocznie,
- warunek zachowania odpowiedniego zarządzania ryzykiem.






