/

Nieruchomości
Rozbieżności cen mieszkań w Polsce 2026 – co wpływa na zmiany na rynku nieruchomości?

Rozbieżności cen mieszkań w Polsce 2026 – co wpływa na zmiany na rynku nieruchomości?

11.02.202618:16

25 minut

Udziel odpowiedzi na pytania

Uzyskaj dodatkowe pieniądze na remont

logo google

4,5/3021 opinii

Twoje dane są u nas bezpieczne

Na żywo

Zyskaj darmową wycenę swojej nieruchomości!

Co wpływa na rozbieżności cen mieszkań w Polsce w 2026 roku?

Rynek nieruchomości w Polsce w 2026 roku charakteryzuje się znaczną rozpiętością cen, będącą efektem wielu współistniejących czynników wzajemnie na siebie oddziałujących. Kluczowe elementy wpływające na te dysproporcje to między innymi:

lokalizacja – największe różnice cen występują pomiędzy największymi miastami. Warszawa niezmiennie zajmuje czołowe miejsce pod względem kosztów zakupu nieruchomości, co szczególnie obciąża osoby żyjące samotnie. Z kolei w miastach takich jak Poznań czy Łódź można znaleźć znacznie tańsze mieszkania, zarówno na sprzedaż, jak i na wynajem.

Na tę sytuację wpływają między innymi:

  • nierównomierny postęp gospodarczy w różnych regionach kraju,
  • zróżnicowana atrakcyjność inwestycyjna poszczególnych miejscowości,
  • znaczne dysproporcje w zarobkach mieszkańców.

Dzięki temu ceny mogą różnić się diametralnie nawet na niewielkim obszarze.

Rynek mieszkaniowy ulega coraz większej segmentacji. Deweloperzy skupiają się na określonych grupach odbiorców, specjalizując się w budowie konkretnych typów mieszkań. W większych miastach funkcjonują wręcz mikrorynki z własnymi zasadami cenowymi, co skutkuje dużą różnorodnością ofert:

  • mieszkania o standardzie podstawowym,
  • lokale dla klasy średniej,
  • ekskluzywne apartamenty.

Każdy segment odpowiada na inne potrzeby klientów, co dodatkowo zwiększa rozbieżności cenowe.

Warto także zwrócić uwagę na coraz mniejsze różnice między ratami kredytów hipotecznych a czynszami najmu, co jest szczególnie zauważalne w Poznaniu i Łodzi. Czynniki wpływające na ten stan to:

  • stabilne stopy procentowe,
  • ograniczona podaż mieszkań na wynajem, podbijająca ceny,
  • elastyczne podejście banków do udzielania kredytów hipotecznych.

Różnice między rynkiem pierwotnym a wtórnym to kolejny ważny aspekt kształtujący ceny. Nowe mieszkania są zwykle droższe, ale oferują lepszy standard techniczny, energooszczędność oraz dodatkowe udogodnienia, takie jak nowoczesne place zabaw czy strefy rekreacji. Starsze budynki, choć często położone w centrum, bywają droższe w utrzymaniu i nie zawsze dorównują nowym inwestycjom pod względem jakości.

Nie można pominąć wpływu czynników makroekonomicznych i regulacyjnych, takich jak:

  • różne tempo wzrostu inflacji w regionach,
  • programy wspierające budownictwo mieszkaniowe prowadzone przez państwo i samorządy,
  • przepisy dotyczące zagospodarowania przestrzennego,
  • dostępność gruntów pod nowe inwestycje.

Te elementy przekładają się bezpośrednio na sytuację na rynku, powodując duże zróżnicowanie cen mieszkań w Polsce w 2026 roku, co odczuwają zarówno kupujący, jak i najemcy.

Co oznacza zmiana trendu na rynku mieszkaniowym w 2026 roku?

Od 2026 roku na rynku mieszkań zauważalne jest znaczne ograniczenie nowych ofert, co całkowicie zmieniło zasady gry. Obecnie to kupujący mają większe pole manewru i mogą stawiać swoje warunki podczas negocjacji cen.

W największych aglomeracjach nabywcy zaczęli dominować. Sprzedający coraz częściej muszą schodzić z cen, aby szybko znaleźć chętnego. W segmencie mieszkań o wyższym standardzie negocjacje mogą prowadzić do rabatów nawet rzędu 10–15% pierwotnej ceny.

Wyrównanie się kosztów zakupu na kredyt i wynajmu to jedno z kluczowych zjawisk ostatniego czasu. Przykładowo, w miastach takich jak Łódź czy Poznań miesięczna rata za niewielkie mieszkanie często jest niższa niż czynsz za jego wynajem. W Poznaniu za 40-metrowe mieszkanie można płacić do banku 1800 zł miesięcznie, podczas gdy czynsz wynajmujący żądają około 2100 zł.

Nowa sytuacja wpływa na decyzje Polaków:

  • coraz mniej osób traktuje zakup mieszkania jako inwestycję pod wynajem,
  • więcej młodych decyduje się na własne mieszkanie finansowane kredytem,
  • spada liczba inwestorów posiadających kilka nieruchomości wynajmowanych jednocześnie.

Deweloperzy dostosowali swoje plany, rezygnując z mikrokawalerek pod inwestorów i skupiając się na lokalach rodzinnych o metrażu 50–70 m², które lepiej odpowiadają potrzebom kupujących dla siebie.

Na rynku nieruchomości widoczne jest także spowolnienie wzrostu cen, szczególnie w segmencie mieszkań wykończonych na wyższym poziomie. W największych miastach wartości takich nieruchomości często utrzymują się bez zmian przez kilka kwartałów, co wcześniej było rzadkością.

Sprzedaż mieszkań trwa coraz dłużej — średni czas oczekiwania na kupca jest o 20–25% dłuższy niż w poprzednich latach. Lokum, które niedawno sprzedawało się w ciągu dwóch tygodni, teraz może oczekiwać na nabywcę nawet dwa lub trzy miesiące.

Banki stają się bardziej przystępne dla przyszłych kredytobiorców dzięki:

  • stabilizacji stóp procentowych,
  • łagodniejszym kryteriom oceny zdolności kredytowej,
  • większej dostępności kredytów mieszkaniowych.

W segmencie najmu utrzymuje się wysoki poziom czynszów z powodu stabilnej liczby dostępnych lokali. Mimo mniejszych zysków z inwestycji w wynajem, ceny najmu nie spadają.

Na tę sytuację wpływają:

  • niewystarczająca liczba mieszkań w atrakcyjnych lokalizacjach,
  • rosnące koszty utrzymania nieruchomości.

Jakie wyzwania stawia przed rynkiem mieszkaniowym w 2026 roku segmentacja rynku?

W 2026 roku podziały na rynku mieszkaniowym stają się coraz wyraźniejsze, co niesie ze sobą znaczące trudności dla branży nieruchomości. Kolejne oferty różnią się nie tylko ceną, ale i standardem, przez co dostęp do mieszkań staje się coraz bardziej ograniczony dla różnych warstw społecznych.

Jednym z głównych wyzwań pozostaje trudna sytuacja osób z niskimi i średnimi dochodami. Minimalne wynagrodzenie nie wystarcza już, by kupić mieszkanie w popularnych częściach miasta – przykładowo osoba zarabiająca najniższą krajową musiałaby wydać na własne M aż 12–14 swoich rocznych pensji, by sfinansować lokal o powierzchni 50 m² w mieście wojewódzkim. Bez wsparcia z zewnątrz, taki zakup wydaje się praktycznie niemożliwy.

Choć nieco złagodzono kryteria przy udzielaniu kredytów, banki wciąż zachowują dużą ostrożność. W sytuacji, kiedy ceny żywności i usług pną się w górę, a inflacja utrzymuje się na poziomie 4,2%, jedynie niewielka część polskich rodzin — bo około 23% — spełnia wymogi, by uzyskać kredyt hipoteczny. To jeden z najsłabszych wyników w całej Europie.

Dalsza segmentacja rynku skutkuje tzw. „luką mieszkaniową” – mamy do czynienia z brakiem dostępnych cenowo lokali, podczas gdy luksusowe apartamenty wyrastają jak grzyby po deszczu. Większość deweloperów skupia się na prestiżowych inwestycjach, gdzie zyski są znacznie wyższe (nawet 25-30%), zaś tańszy segment, oferujący marże w granicach 12-15%, jest coraz częściej pomijany. W efekcie tylko 18% nowych mieszkań oddawanych w sześciu największych aglomeracjach Polski zalicza się do kategorii ekonomicznych.

Nie lepiej wygląda sytuacja na rynku wynajmu. Sektor ten, który mógłby być alternatywą dla zakupu mieszkania, również ulega rozwarstwieniu. Stawki poszły w górę średnio o 15% w ciągu dwóch lat, a w najbardziej atrakcyjnych rejonach czynsz potrafi pochłonąć aż 30% przeciętnej pensji. Paradoksalnie, miesięczna rata kredytu czasem bywa niższa od kwoty za najem, jednak sporo osób nie może liczyć na pozytywną decyzję banku.

Programy wsparcia rynku mieszkaniowego nie przynoszą pożądanych efektów. Dotacje do kredytów oraz inicjatywy związane z wynajmem nie nadążają za zmianami na rynku – często trafiają głównie do osób zarabiających średnio, podczas gdy najbardziej potrzebujący pozostają poza systemem pomocy. W 2026 roku skuteczność tych rozwiązań osiąga jedynie 35% zamierzonych celów.

Szczególnie trudne wyzwania stoją przed samorządami. Rozwój przestrzenny rodzi nowe problemy – tuż obok eleganckich apartamentowców rodzą się zaniedbane osiedla, sprzyjając powstawaniu miejskich gett. W największych miastach różnice w cenach między sąsiadującymi dzielnicami sięgają aż 70%, pogłębiając społeczne i ekonomiczne podziały.

Dodatkowo, tendencje demograficzne nie sprzyjają poprawie sytuacji. Starzejące się społeczeństwo oraz zmieniające się modele rodzin przekładają się na zmiany w zapotrzebowaniu na nieruchomości. Mimo to, na polskim rynku wciąż brakuje ofert dla singli czy osób starszych. Tylko 7% nowych przedsięwzięć deweloperskich powstaje z myślą o tych grupach.

Nie można też pominąć rosnącej przepaści technologicznej między nowymi a wiekowymi budynkami. Nowoczesne mieszkania wykorzystują energooszczędne technologie, co pozwala obniżyć koszty codziennego utrzymania. Starsze nieruchomości wymagają już kosztownych modernizacji. Różnica w wydatkach na eksploatację może sięgać nawet 40%, co pogłębia rozwarstwienie na rynku.

Wszystkie te zjawiska sprawiają, że bez całościowych rozwiązań i zmian systemowych kryzys mieszkaniowy w Polsce będzie się nasilał.

Jak podatek od nieruchomości wpłynie na koszty mieszkaniowe w 2026 roku?

W 2026 roku właściciele nieruchomości doświadczą znacznego wzrostu obciążeń podatkowych, co przełoży się na wyższe wydatki zarówno dla właścicieli mieszkań, jak i najemców. Planowana korekta maksymalnych stawek podatku, uwzględniająca inflację z pierwszych miesięcy 2025 roku, zakłada wzrost o około 4,5%. Dla wielu gospodarstw domowych będzie to wyraźnie odczuwalna zmiana.

Nowe regulacje szczególnie dotkną mieszkańców największych miast, gdzie ceny nieruchomości są już wysokie. Na przykład w Warszawie podatek za mieszkanie o powierzchni 60 m² wzrośnie z około 550 zł do nawet 650–700 zł rocznie. W przypadku lokali komercyjnych lub luksusowych apartamentów podwyżki mogą sięgnąć nawet 12–15%.

Wprowadzenie elementów podatku katastralnego całkowicie zmieni zasady naliczania opłaty. Podatek będzie uzależniony nie tylko od metrażu, ale przede wszystkim od aktualnej wartości rynkowej nieruchomości. W efekcie:

  • właściciele mieszkań w centrum i prestiżowych dzielnicach zapłacą znacznie wyższy podatek,
  • posiadacze starszych mieszkań poza głównymi arterami miejskimi odczują łagodniejsze podwyżki,
  • różnice podatkowe między lokalami o podobnej powierzchni mogą wynieść nawet kilkaset procent.

Zmiany wpłyną również na rynek wynajmu. Eksperci przewidują, że w dużych miastach czynsze wzrosną o 3–5%, ponieważ właściciele będą chcieli przerzucić wyższe koszty na najemców. Przykład z Warszawy pokazuje, że miesięczny czynsz za mieszkanie dwupokojowe może wzrosnąć z 2800 zł do około 2950 zł. Skutkiem tego będzie trudniejszy dostęp do mieszkań dla osób o niższych dochodach.

W zależności od segmentu rynku dynamika podwyżek będzie różna:

  • właściciele tańszych mieszkań odczują mniejsze podwyżki, choć nawet one będą istotne dla najemców,
  • segment premium będzie obciążony znacznie wyższymi kwotami, co może zniechęcić inwestorów,
  • rentowność inwestycji w mieszkania może spaść o 1,5–2 punkty procentowe rocznie.

Władze lokalne będą miały trudne zadanie, decydując o wysokości podatku w ustalonych widełkach. Z jednej strony wyższe dochody umożliwią realizację inwestycji, z drugiej - wyższe stawki mogą negatywnie wpłynąć na lokalne rynki nieruchomości. Szacuje się, że aż 78% gmin zdecyduje się na maksymalne stawki, co zwiększy rozbieżności podatkowe między sąsiednimi miejscowościami.

Nowością będą także kategorie podatkowe powiązane z efektywnością energetyczną budynków. Właściciele obiektów o niskiej klasie energetycznej zapłacą wyższy podatek, co ma motywować do termomodernizacji. Różnica między budynkami najbardziej i najmniej energooszczędnymi może wynieść nawet 25%.

Najbardziej dotknięci zmianami będą:

  • osoby posiadające wiele mieszkań inwestycyjnych, gdyż ich łączne podatki wzrosną proporcjonalnie do liczby lokali,
  • właściciele dużych, nowoczesnych nieruchomości o wysokim standardzie,
  • posiadacze mieszkań w centralnych, najdroższych dzielnicach.

Eksperci ostrzegają, że korekta przepisów może pogłębić nierówności społeczne, utrudniając znalezienie przystępnych cenowo mieszkań zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym. Koszty życia wzrosną, szczególnie w dużych miastach, gdzie ceny nieruchomości od dawna utrzymują się na wysokim poziomie.

Czy wartości nieruchomości w 2026 roku wpłyną na budżet domowy w Polsce?

Wzrost wartości nieruchomości w 2026 roku znacząco wpłynie na codzienne finanse Polaków. Skutki tego zjawiska różnią się w zależności od grup społecznych. Właściciele mieszkań w dużych miastach, zwłaszcza w Warszawie, będą musieli zmierzyć się z wyższym podatkiem katastralnym. Dla lokalu wycenianego na 800 000 zł, podatek może wzrosnąć nawet o 35-40% względem poprzednich lat.

Największy ciężar nowych wydatków odczują osoby zarabiające minimalne wynagrodzenie. Próg ten w 2026 roku wyniesie 4850 zł brutto, co po podatkach daje około 3500 zł netto. W Warszawie wynajem kawalerki może kosztować nawet 2200 zł miesięcznie, co stanowi aż 63% pensji. Do tego dochodzą rachunki za media – prąd, wodę i ogrzewanie – wynoszące od 650 do 750 zł. Po opłaceniu podstawowych wydatków pozostaje zaledwie 550-650 zł na pozostałe potrzeby.

Różnice w kosztach wynajmu między miastami są znaczące:

  • w Warszawie wynajem pochłania od 60 do 65% minimalnej pensji,
  • w Krakowie i Wrocławiu udział ten wynosi około 55-58%,
  • w Lublinie i Białymstoku koszt wynajmu to 45-48% wynagrodzenia.

Właściciele nieruchomości również odczuwają rosnącą presję finansową. Podatek od nieruchomości wzrósł średnio o 4,5%, a wraz z podwyższonymi rachunkami za media miesięczne koszty utrzymania mieszkania mogą wzrosnąć nawet o 120-180 zł. Szczególnie dotkliwe są te wzrosty dla mieszkańców starszych budynków bez nowoczesnych instalacji, gdzie koszty ogrzewania mogą być o 35-40% wyższe niż w domach energooszczędnych.

W odpowiedzi na te wyzwania, Polacy szukają sposobów na poprawę swojej sytuacji finansowej:

  • ograniczają zużycie mediów – deklaruje tak aż 78% badanych,
  • rosną zainteresowanie nowoczesnymi, pasywnymi mieszkaniami – wzrost o 18% względem roku poprzedniego,
  • coraz częściej współdzielą mieszkania – liczba osób decydujących się na ten model wzrosła o 12% w ciągu roku.

Państwo również wspiera obywateli poprzez różne programy. Najważniejszym wsparciem jest dodatek mieszkaniowy, z którego korzysta już 360 tysięcy rodzin. Dodatkowo, istnieją ulgi podatkowe dla nowych właścicieli, pozwalające obniżyć zobowiązania nawet o 5000 zł rocznie. Państwo pokrywa także do 40% kosztów inwestycji termomodernizacyjnych.

Niestety, wsparcie to dociera tylko do około 42% osób potrzebujących. Złożone procedury powodują, że wiele rodzin rezygnuje z ubiegania się o pomoc. Dodatkowo, inflacja na poziomie 4,2% osłabia siłę nabywczą dostępnych świadczeń.

Analiza sytuacji ujawnia rosnące nierówności społeczne:

  • tylko 7% społeczeństwa posiada luksusowe nieruchomości i radzi sobie bez większych wyrzeczeń,
  • aż 35% Polaków przeznacza na mieszkanie ponad 40% miesięcznych dochodów, co według norm unijnych oznacza poważne przeciążenie kosztami utrzymania.

Największe wyzwania dotyczą mieszkańców dużych aglomeracji. Koszty życia związane z mieszkaniem rosną szybciej niż płace. W Warszawie tempo wzrostu opłat za lokal przewyższyło wzrost wynagrodzeń o 3,2 punktu procentowego, co znacznie utrudnia sytuację finansową rodzin w stolicy.

Zyskaj dopłatę do zakupu wymarzonego domu!

11.02.202615:18

20 min

Spadek mieszkań komunalnych w Polsce – przyczyny, skutki i planowane zmiany od 2027 roku

Spadek liczby mieszkań komunalnych w Polsce wynika z masowej sprzedaży, niskich inwestycji i reprywatyzacji. Sprawdź zapowiedziane zmiany od 2027!...

Nieruchomości

11.02.202611:57

78 min

Orlen testuje niekonwencjonalne złoża Afrodyta – klucz do niezależności energetycznej Polski

Orlen testuje niekonwencjonalne złoża gazu łupkowego Afrodyta, by zwiększyć krajową produkcję i wzmocnić polską niezależność energetyczną....

Nieruchomości

11.02.202607:18

6 min

Luka podażowa i renegocjacje biur w Warszawie jak wpływają na rynek biurowy

Luka podażowa na warszawskim rynku biurowym rośnie przez niedobór nowoczesnych biur i wzrost czynszów. Sprawdź, jak renegocjacje umów zmieniają rynek!...

Nieruchomości

10.02.202607:04

27 min

Rosnące ceny domów i ograniczona podaż na rynku nieruchomości w Polsce – przyczyny i konsekwencje

Poznaj przyczyny rosnących cen domów w Polsce: drożejące działki, ograniczona podaż, wyższe standardy i utrudniony dostęp do kredytów....

Nieruchomości

09.02.202607:46

9 min

Spada import używanych aut w Polsce rosną chińskie marki na rynku samochodowym

Spadek importu używanych aut do Polski związany z ekologią i strategiami producentów. Chińskie marki rosną w siłę dzięki innowacjom i niskim cenom. Kl...

Nieruchomości

08.02.202618:02

18 min

Testy autonomicznych samochodów Google i Amazon w USA – jak zmieniają przyszłość transportu?

Google i Amazon testują w USA autonomiczne samochody, rozwijając technologię pojazdów samosterujących dla bezpieczniejszego i bardziej efektywnego tra...

Nieruchomości

empty_placeholder